Polska liderem drożyzny w UE. Ale ma to swoją dobrą stronę

Prognozy KE wskazują, że wzrosty cen w Polsce będą największymi w 2020 r. w całej Unii Europejskiej. Jak jednak zwraca uwagę money.pl, może mieć to swoje dobre strony.

zakupyWzrost cen w Polsce w 2020 roku ma sięgnąć średnio 3,6 proc.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
Patryk Skrzat

Polska, Czechy, Węgry - tak według unijnych prognoz wygląda podium drożyzny w 2020 r. wśród państw członkowskich. Mowa o średnim wzroście cen. Dla poszczególnych produktów może on być jeszcze większy, dla innych natomiast może być niższy.

Czy fakt tak rosnących cen może mieć dobre strony? Jak zwraca uwagę money.pl, może - zwłaszcza w czasach kryzysu. Chodzi o to, ze firmy - w czasach gdy ludzie kupują mniej - nie tracą dzięki wyższym cenom.

W sytuacji kryzysowej chcemy uniknąć redukcji zatrudnienia i obniżania wynagrodzeń. Szansa na to jest tym większa, im bardziej pozytywnie na przychody przedsiębiorstw działa wzrost cen. Jeśli firma ma szansę poprawić swój wynik dzięki wzrostowi cen, to nie musi ciąć zatrudnienia i wynagrodzeń - mówi money.pl Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

Koronawirus. "Możemy budować szpitale w każdej chwili"

W gospodarce nic nie jest jednak zero-jedynkowe. Mówimy o utrzymaniu wynagrodzeń. Natomiast jeśli firmy ich nie podnoszą, a ceny w gospodarce idą w górę, wówczas płace realne spadają. Stać nas na coraz mniej.

Wybrane dla Ciebie