Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. KRO
|

Właściciel kwiaciarni załamany. Pokazał ceny z dziś i sprzed 2 lat

54
Podziel się:

Mali przedsiębiorcy chwytają się za głowę. 2022 r. uderzył w nich z całą mocą m.in. za sprawą inflacji i rekordowych podwyżek rachunków za gaz i energię. Państwo umywa ręce i nie spieszy się z pomocą, a politycy opozycji nazywają ich biznesy "biedafirmami".

Właściciel kwiaciarni załamany. Pokazał ceny z dziś i sprzed 2 lat
2022 r. uderzył z całą mocą w małe przedsiębiorstwa (zdj. ilustracyjne) (123RF)

Grudniowa inflacja na poziomie 8,6 proc., astronomiczne rachunki za prąd i gaz, a na dokładkę Polski Ład. Tak rysuje się rzeczywistość przedsiębiorców od początku 2022 r. Prowadzący najmniejsze interesy załamują ręce. Wielu z nich już dziś ledwie wiąże koniec z końcem, więc nadchodzące podwyżki dobiją ich biznesy. Po kolei.

Inflacja odbija się też na firmach

Galopująca inflacja to problem wszystkich Polaków. Przeciętny Kowalski odczuwa go przede wszystkim w momencie, gdy za te same codzienne zakupy przychodzi mu zapłacić wyższy rachunek. Prowadzący firmę czuje ją w momencie, gdy opłaca dostawy produktów niezbędnych dla jego działalności.

- Zamierzamy podnieść ceny, bo wszystkie środki, na których pracujemy - kosmetyczne czy nawet dezynfekcja - każda dostawa to jest inna cena - mówi portalowi tvn24.pl pani Anna, fryzjerka z Radomia.
Zobacz także: Inwestycja w złoto? Ekspert: "Mamy XXI wiek. Po co mielibyśmy to robić?"

Drastycznie rosną też ceny produktów oferowanych przez mikroprzedsiębiorców. Pan Błażej, właściciel kwiaciarni w Radomiu, w rozmowie z portalem zwraca uwagę, że jedna z wiązanek przed dwoma laty kosztowała 60 zł. Dziś - 150 zł.

Drożyzna na gazie i energii

Właściciele mikrofirm dalece bardziej odczuwają również podwyżki cen energii. Nie chronią taryfy zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki, gdyż te przewidziane są wyłącznie dla odbiorców indywidualnych.

Zdarzają się przypadki nawet 900-procentowych podwyżek cen energii. Małe firmy, działają często jako firmy niskomarżowe. Oznacza to, że nakładają niewielką marżę na towary lub usługi, które oferują. Wszystko po to, by ich cena była jak najbardziej konkurencyjna. Takie przedsiębiorstwa jednak nie są w stanie udźwignąć ogromnych podwyżek rachunków.

Gaz mieliśmy dwa sezony temu, powiedzmy, około dwóch tysięcy płaciliśmy za sezon grzewczy. W tej chwili musimy zapłacić ponad sześć tysięcy - załamuje ręce sklepikarka z Radomia, cytowana przez tvn24.pl.

Państwo nie pomaga, lecz nakłada Polski Ład

Swoje dokłada Polski Ład. Chaos z reformą jest tak duży, że nawet przedstawiciele rządu przyznają, że reforma mogła być zbyt trudną. Tadeusz Kościński, minister finansów, w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" przyznał, że nie udało im się stworzyć jednolitego kalkulatora uwzględniającego wszystkie zmiany, gdyż było ich zbyt dużo.

- Zderzyliśmy się z rzeczywistością. Taki algorytm jest wykonalny dla umowy o pracę i jednego pracodawcy, bez dodatkowych dochodów na zleceniu, renty, emerytury, bez wspólnego rozliczenia z małżonkiem. Do tego dochodzi umowa z 50-procentowymi kosztami uzyskania przychodu. I wariantów robi się bardzo dużo - stwierdził minister.

A koszty reformy pokrywają przedsiębiorcy. W rozmowie z tvn24.pl wskazują, że drastycznie wzrosły im stawki składek na ZUS. Ponadto, gdy pytają swoje księgowe, o co w tym wszystkim chodzi, te tylko rozkładają ręce, gdyż same nie są w stanie obecnie stwierdzić, jak dokładnie Polski Ład wpłynie na ich działalność.

W trakcie pandemii rząd nałożył też lockdowny. Tarcze antykryzysowe, mające w założeniu zrekompensować straty firmom, nie objęły jednak wszystkich przedsiębiorstw. Dlatego też dziś starają się one o odszkodowania.

- Ubiegamy się o odszkodowania za okres lockdownu, czyli przede wszystkim za brak pomocy. Jest nas ponad 300 podmiotów i ubiegamy się w tej chwili łącznie o 220 milionów - mówiła pani Dorota, właścicielka restauracji w Krakowie.

Liczba firm się kurczy

Mikroprzedsiębiorcy nie mogą liczyć nawet na polityków opozycji. Niedawno posłanka Lewicy Anna-Maria Żukowska nazwała przedsiębiorstwa z sektora MŚP "biedafirmami".

"Nic tu nie ma o ZUS-ie czy podatkach. Jest o tym, które przedsiębiorstwa generują wzrost gospodarczy i w których są wyższe płace. Gospodarce zwyczajnie opłaca się promocja zatrudnienia w dużych firmach, a nie głaskanie po głowie biedafirm" - napisała na Twitterze.

Efekt jest jeden: liczba firm w Polsce się kurczy. Tvn24.pl podaje, że od początku roku założyły lub wznowiły działalność ponad 16 tys. firm. Niemal tyle samo ją zakończyło, a kolejne 15 tys. ją zawiesiło - wynika z danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(54)
WoW
10 miesięcy temu
Przecież UE już w 2012 roku nakazała zliberalizować rynek gazu. To jej należy podziękować i naszemu rządowi z tego okresu:)
Emigrant
10 miesięcy temu
Hrabia w Lancucie tez mial maly narzut na swoim towarze jaki sprzedawal ale on mial DUZY OBROT bo mial miliony hektarow ziemi. Placil swoim pracownikom wedlug UMOWY i kto chcial ten pracowal i nikt nie byl zmuszany do pracy. Polski chlop siedzi na kilku morgach a chce zyc jak ten HRABIA i obarl by klijenta do gola bo JEMU SIE NALEZY. To samo z wlascicielem kawiarni ktory na kilku klientach chce zarabiac miliony. Jakos wielkie korporacje na swiecie przy tak malych marzach prosperuja i maja zyski. Taka jest prawda od dawna gloszona ze ten kto produkuje DUZO MOZE SPRZEDAWAC TANIO. Zarabia sam i daje prace swoim pracownikom.
Dojna Zmiana
10 miesięcy temu
Podatek minimalny CIT miał być dla wielkich zagranicznych korporacji a zabije małe firmy na niskiej prowizji. Przy stracie lub 0- CIT za 2022 ,mając 1 mln przychodu _NIE ZYSKU- trzeba będzie zapłacić 100 tys podatku , kto na to zarobi jak koszty koszmarne !!! jak się na 0 wyjdzie po zusach i pitach to będzie cud!!
Mama
10 miesięcy temu
No dwa tys trochę mało przecier, nie zarabia 2500 namce czas się podzielić za dużo tych małych firm
baron
10 miesięcy temu
300 baniek na 220 podmiotów - wychodzi po 740 tys. na ryj PAŃSTWO DA...
jas
10 miesięcy temu
Ceny prądu i gazu ponoszą to nie zapłaci podatku bo będzie musiał kredyt wziąć aby starczyło na wypłaty dla pracowników
Jarek
10 miesięcy temu
Po co nam te małe firemki? do likwidacji, a osoby do normalnej niewolniczej pracy, a reszta sobie poradzi.
jan-49
10 miesięcy temu
i dobrze w kwiaciarni nie musza sie grzac a jak podniesie mocno ceny kwiatow to niech sobie trzyma az zwiedna
marcin g
10 miesięcy temu
nie mam pretensji do firm - pracodawców, że podnoszą ceny,ale powinni zamykać firmy i zwalniać ludzi jeśli rachunek ekonomiczny za tym przemawia. Dopóki ludzie nie stracą pracy i nie wyjdą na ulece nic się nie zmieni
buhahahaha
10 miesięcy temu
A ceny kwiatków też POkazał czy zapomniał ?
Właściciel fi...
10 miesięcy temu
PIS TYLKO GDAKA O GOSPODARSTWACH DOMWYCH.NIC NIE MÓWI O FIRMACH JAK MY JUŻ UPADAMY GAZ PRĄD INNE KOSZTY NAS RUJNUJĄ .OBECNY RZĄD PIS NIENAWIDZI NAS PRZEDSIĘBIORCÓW I NAS POŁOŻYŁ I O TO MORAWIECKIEMU I KACZYŃSKIEMU CHODZI.
Prawdziwy Pol...
10 miesięcy temu
Każdy przedsiębiorca narzeka. Ale jak mówię to zamknij firmę po co jak niby w kółko dokładasz. To cisza. Więc chyba nie jest tak źle?
j223
10 miesięcy temu
i do kogo masz pretensje przeciez my gaz kupujemy za granica ile kaza tyle placimy
Taki tam
10 miesięcy temu
Jakoś ci wspaniali politycy nie kwapią się do prowadzenia chociaż przez jeden dzień firmy. Wolą brać całymi garściami kasę z budżetu. Co ciekawe mieszają w gospodarce, nie mając o niej zielonego pojecia.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić