o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
oprac.
KBB
|

"Jadłem 200 m od plaży". Czytelnik pokazał paragon za obiad nad morzem

646
Podziel się

"Wyszedłem najedzony" - pisze nasz czytelnik. Za pomidorową i schabowego w nadmorskiej knajpie we Władysławowie zapłacił 26 złotych. "200 metrów od plaży" - podkreśla.

"Jadłem 200 m od plaży". Czytelnik pokazał paragon za obiad nad morzem
26 zł za pomidorową i schabowego nad morzem? To możliwe - udowadnia nasz czytelnik (dziejesie.wp.pl)
bEJrgTNh
- Jestem we Władysławowie, ale nie mam paragonu grozy. Jadłem 200 m od plaży - pisze nasz czytelnik.

Skontaktował się z nami za pośrednictwem dziejesie.wp.pl. Nasz czytelnik, pan Piotr, zamówił w nadmorskim barze schabowego z frytkami i zupę pomidorową. Zapłacił po 26 zł od osoby.

Jedzenie świeże i dobre. Wyszedłem z baru najedzony - pisze pan Piotr i poleca lokal, w którym spożywał posiłek.
bEJrgTNj

Wysokie ceny w nadmorskich kurortach mogą wzbudzać frustrację. Obiad z rybą dla jednej osoby w cenie 60 zł stał się już normą, podobnie zresztą jak drogie desery, o czym pisaliśmy już niejednokrotnie.

Zobacz także: Jaką rybę wybrać w smażalni? Ekspertka zdradza sekret

Wielu te stawki zaskakują, ale - co ciekawe - część czytelników staje w obronie restauratorów. "To nie jest ich wina" - pisze na naszym facebookowym profilu pani Grażyna.

bEJrgTNp

Koszty rosną. Nasza czytelniczka wytłumaczyła, że drogie posiłki to przede wszystkim efekt wyższych kosztów wywozu śmieci, prądu czy gazu.

Usługi biorą pod uwagę zwiększone koszty. Ryby na całym świecie podrożały o 100 procent! - wylicza nasza czytelniczka. Są też i tacy, którzy mówią wprost: wakacje są raz w roku, więc czemu mielibyśmy nie zaszaleć?
My to lubimy narzekać! Ludzie, raz na rok to chyba można poszaleć i zjeść coś dobrego, a nie sobie żałować - pisze pani Wiktoria. Bo skoro ceny idą w górę, restauratorzy też będą je podnosili, co zdaniem czytelniczki nie powinno przecież dziwić.
bEJrgTNq

W tym roku dostaliśmy już szereg "paragonów grozy" znad polskiego morza. Syty obiad z dorszem, frytkami i surówką kosztuje nawet ponad 70 zł.

Alternatywa dla wysokich cen?

Rybę na wakacjach można przecież kupić samemu, na co również zwracają uwagę nasi czytelnicy.

- Kilogram szczupaka na Mazurach kupimy za 20 zł, do tego frytki i już mamy dwa obiady za 25 zł - wylicza. Ceny w stawach rybnych to potwierdzają. Kilogram lina kupimy już za 22 zł, a karasia czy karpia za odpowiednio 7 i 9 zł.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEJrgTNK
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(646)
Anja
3 miesiące temu
Ja też byłam z rodziną w Chłapowie i obiad można było zjeść za 25 zł, ryba ,frytki lub ziemniaki, surówka, przykładowy zestaw . Czyli przystępnie, ale wiele innych produktów, jak np.owoce,drogie,taka jagodzianka kosztowała 4,25. To już lekka przesada.
Yio
3 miesiące temu
Pokazał paragon i kopę zrobił.
Wojtek oszczę...
3 miesiące temu
No cóż na tą kosmiczną drożyznę i loterie paragonów ja od wielu lat mam alternatywę ,jadąc na wakacje nigdy nie rostaje się z konserwami chociaż one też już zdrożały
bEJrgTNL
Morgen 22
3 miesiące temu
Jak widzę takie "hity "paragonowe,to mam wrażenie,że z tymi ludzi jest coś nie tak.!Chcesz błysnąć ,kup brokat.
Vix
3 miesiące temu
Ładnie to się nazywa . Zrzynki i zmielone resztki z zupa q proszku. Ohyda
ZiNo
3 miesiące temu
Ale jednak drożyzna jest kosmiczna!!!!😱 Takie np. toalety podrożały o 50% w porównaniu z rokiem ubiegłym!! W zeszłym roku 2zł. w tym roku 3zł.🤦 No po prostu szok, niedowierzanie, dramat😂
Nie ważne
3 miesiące temu
Jak dla kogoś za zupe kotleta i frytki 26zl to dużo niech pójdzie na jakiś cpn albo do prawdziwej restauracji jak tam są o jakieś 10-15zl droższe obiady
Pik
3 miesiące temu
Dobra cena
Julek
3 miesiące temu
Jak ktoś żre s nie je to może i nosem wciągnie. Dla mnie zupa i takie drugie jest jak najbardziej ok.
Peter
3 miesiące temu
To co widać na talerzu , to by nosem wciągnik więc cena adekwatna
Vip
3 miesiące temu
Uju jeden daj już sobie spokój z tymi paragonami.
Gregor
3 miesiące temu
Ja we wtorek byłem we Władysławowie jadłem obiad czyli danie dnia zupa+2 danie 20 zł.zas na kolację ta sama restauracja dorsz frytki plus zestaw surowek w tym dorsz 3 szt wszystko ladwo zjadlem tylko 34zl tak więc nie wiem skąd ludzie biorą te paragony z zawyżonym i cenami.
Kigen
3 miesiące temu
Jeśli chodzi o Hel, polecam bar"Pod brzózką", ulica Wiejska, naprzeciw Bulwaru Nadmorskiego. Świeże, smaczne domowe jedzenie, naprawdę. Zupa + drugie danie wraz z surówką" nie za miliony monet", a napełnią naszę żołądki. Bycie stałym klientem jednego miejsca o czymś świadczy. Mogę tylko polecić
bEJrgTND
@d@m
3 miesiące temu
150 m dalej w Dell Ka to samo. W Fali , która jest między nimi, o 2 PLN drożej
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić