Anna Wilska zaginęła. Brat przerwał milczenie
33-letnia Anna Wilska z Polski zaginęła na Majorce w Hiszpanii i od ponad miesiąca nie skontaktowała się z bliskimi. Przed miesiącem zgłosiła na wyspie kradzież dokumentów i telefonu. - To wszystko brzmi bardzo niepokojąco. Mamy nadzieję, że nic jej nie jest - mówi "Faktowi" jej brat Łukasz.
Anna Wilska pochodzi z niewielkiej miejscowości pod Gnieznem, a jej rodzina nadal mieszka w Ostrowitem Prymasowskim w woj. wielkopolskim. Bliscy od ponad miesiąca nie mają z 33-latką żadnego kontaktu. Sprawa została zgłoszona polskiej i hiszpańskiej policji.
Jak ustalono, 14 kwietnia Anna zgłosiła policji na Majorce kradzież dokumentów oraz telefonu komórkowego. Trzy dni później miała jeszcze wysłać wiadomość do męża koleżanki, korzystając z konta anonimowego mężczyzny. Potem kontakt urwał się całkowicie, a tożsamości właściciela konta nie udało się dotąd ustalić.
Hiszpańska policja miała sprawdzać m.in. hotele, jednak nie natrafiła na ślad kobiety. W hostelu, którego adres Anna podawała, nie widniał nawet jej meldunek.
Nie wiemy, co się z nią dzieje. Oczywiście martwimy się, że nie daje znaku życia. Wiemy, że szuka jej policja i detektyw, druga siostra zajmuje się sprawą - mówi jej brat Łukasz w rozmowie z "Faktem".
Anna wyjechała z rodzinnego domu wiele lat temu. Brat Łukasz ponad 10 lat temu pomógł jej w pracy w restauracji w Bawarii, a później kobieta przeniosła się do Hamburga, gdzie mieszkała przez dłuższy czas. Jesienią miała przeprowadzić się na Majorkę, o czym poinformowała jedną z sióstr.
Rodzina zwraca też uwagę na to, że w ostatnich latach Anna coraz rzadziej utrzymywała kontakt z bliskimi. Brat relacjonował, że 33-latka była w Polsce ostatni raz ok. półtora roku temu i nie odwiedziła wtedy rodzinnego domu. Wspomina, że jej zachowanie było dziwne, a po wyjeździe z Polski stała się "bardzo skryta".
Jakby chciała nas od siebie odciąć. To wszystko brzmi bardzo niepokojąco. Mamy nadzieję, że nic jej nie jest - przekazuje "Faktowi". - Ona bardzo lubi podróżować. Wiemy, że była m.in. w Wietnamie. Może nie mówiąc nikomu gdzieś wyjechała i nawet nie wie, że jej szukamy - kończy brat Łukasz.