Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ESO
|

Groźny szkodnik. Polscy leśnicy pokazali nagranie. "Ponad 200 jaj"

32
Podziel się:

Sierpień to czas odpoczynku dla wielu z nas. Dla pracowników Lasów Państwowych jest to jednak miesiąc kojarzony z okresem wzmożonej aktywności niektórych owadów. Właśnie teraz trzeba zwrócić uwagę na liczebność pewnych gatunków, które mogą sprawić kłopoty w przyszłości. Mowa tu m.in. o brudnicy mniszce. Jest ona "groźnym szkodnikiem lasów iglastych".

Groźny szkodnik. Polscy leśnicy pokazali nagranie. "Ponad 200 jaj"
Brudnica mniszka to motyl, którego gąsienice są bardzo groźnym szkodnikiem lasów (Twitter)

Brudnica mniszka to motyl, którego gąsienice mogą okazać się bardzo groźnym szkodnikiem. Występuje w lasach iglastych i mieszanych. W ciągu dnia bardzo trudno motyle te dostrzec, gdyż siedzą nieruchomo na pniach drzew. Dodatkowo zadanie utrudnia ich ubarwienie. Skrzydełka mają bowiem kolor biały, szarawy bądź brązowy z widocznymi poprzecznymi paskami na przedniej parze. W lipcu i sierpniu samica składa w pęknięciach kory liczne czerwone jaja.

Brudnica mniszka to jeden z groźniejszych szkodników lasów iglastych. Jedna samica może złożyć nawet ponad 200 jaj - informują leśnicy.

Gąsienice wykluwają się wiosną. Są owłosione, a przez ich grzbiet przebiega ciemna pręga. Na środkowych segmentach ich ciała widać jasną plamę, czyli tzw. siodełko. Przez pierwsze dni po wylęgu larwy przebywają na korze, w skupiskach, tworząc tzw. lusterko. Następnie udają się w korony drzew, by tam żerować na liściach lub igłach.

Potrafią spowodować ogromne szkody, doprowadzając do znacznego osłabienia drzewa i w ten sposób narażając je na zasiedlanie przez szkodniki wtórne, np. korniki. Często są także bezpośrednią przyczyną zamierania drzew – występujące licznie i bardzo żarłoczne potrafią ogołocić koronę, nie pozostawiając na gałęziach niemal żadnych igieł.

By zapobiec takiej katastrofie, leśnicy uważnie obserwują las. Co roku przeprowadzają kontrole obecności owadów w ściółce i glebie pod koronami drzew. Zakładają na pnie lepiące opaski. Owady, wędrując na żer w korony, przyczepiają się do nich. W ten sposób leśnicy mogą zorientować się, czy brudnica mniszka nie rozmnożyła się zbyt intensywnie i nie stanowi tym samym zagrożenia dla drzew.

Zobacz także: Sezon na kleszcze rozpoczęty. Jak się przed nimi chronić?
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(32)
Porwany Obłęd...
3 miesiące temu
Powinni "zieloni" założyć obóz dla motyli. Przecież zaraz leśnicy będą chcieli je zwalczać!
Jan
3 miesiące temu
Szkodnicy lasów to nasi leśnicy.
tyt
3 miesiące temu
i lasy polskie pod topór,a jak żaby się mają?
Lasy pod topó...
3 miesiące temu
Czyżby przyszedł czas na usprawiedliwianie wycinki ogromnych połaci lasów? Po co? Przecież i tak rząd robi co chce nikomu sìę nie tłumacząc.
Czyż nie?
4 miesiące temu
Po co nam lasy państwowe jak są lasy niemieckie.
Ruda PiSu
4 miesiące temu
Niemcy potrzebują drewna no to czas na wycinkę
Rottweiler
4 miesiące temu
Najgorszy szkodnik to PiS
Gorgoniowa
4 miesiące temu
I znowu będzie powód do wycinki. Jak nie brudnica to kornik zaraz jeszcze kleszczowi zarzucą ze niszczy liście...gdyby nie głupia i chciwa działalność ludzka bylyby normalne deszcze i robali na drzewie nie byloby w takich ilościach..Lasy Państwowe jak i Wody Polskie to jeden wielki niszczyciel. W dupie maja taki naprawdę zdrowie drzewostanu i jego liczebność
dratess
4 miesiące temu
Największym szkodnikiem są leśnicy i pracownicy leśni, którzy każdego dnia nawet w weekendy już od 6 rano prowadzą masową wycinkę na sprzedaż.
carbon pl
4 miesiące temu
Siedem lat temu Andrzej Duda mówił, że węgla wystarczy nam na 200 lat. Powtarzał to także później. Na przykład przy okazji szczytu klimatycznego w Katowicach. Dodając zwykle, że "obowiązkiem polskich władz jest walka o polski węgiel". Dziś cena tony węgla dochodzi na składach do 3 tys. złotych. Surowca brakuje. A rząd radzi, by z kryzysem walczyć, zbierając chrust
gajowy
4 miesiące temu
"Chrustu dla wszystkich nie wystarczy" Gałęziówka będzie się cieszyć rosnącą popularności. Ekogroszek kosztuje już 2,5 tys. zł za tonę. Za 3 tony węgla zapłacić trzeba 8-9 tys. zł, a i tak nie wiadomo, czy tyle wystarczy na całą zimę. Ceny gazu rosną w szalonym tempie. Drożyzna mocno odbija się na kieszeniach, stąd szukanie alternatyw, będzie nabierało na znaczeniu. Gałęziówka nie jest jednak rozwiązaniem na obecne bolączki. – Fakt, że rządzący robią ze zbierania chrustu rozwiązanie systemowe fatalnej sytuacji, za którą sami w dużej mierze odpowiadają, jest kuriozalny
PGR Zakopane
4 miesiące temu
Wójt gminy po byłym PGR-ze nie gryzie się w język. "PiS nie daje nam pieniędzy, bo nie jestem swój" — Jesteśmy gminą gorszego sortu. Nie dostajemy pieniędzy z Warszawy, bo nie działam w PIS — mówi Radosław Nowakowski, wójt gminy Malechowo w woj. zachodniopomorskim. Samorządowiec nie kryje swojej frustracji. Chodzi o rozdzielenie funduszy z kolejnej odsłony "Polskiego Ładu", które miały być przeznaczone tylko dla regionów popegeerowskich. Choć na terenie jego gminy aż 70 proc. ziemi było w przeszłości własnością PGR-u, nie trafiła tu ani złotówka. — Jeszcze mocniej zagotowałem się, gdy kilka dni później przeczytałem w Onecie, że 2 mln zł z tego samego programu otrzymało bogate Zakopane, w którym PGR nigdy nie funkcjonował — kręci głową wójt.
Odra
4 miesiące temu
Domagam się prawdy, kto mi to zrobił?
suma summarum
4 miesiące temu
Utrzymanie szkodnika Ziobry z 0,7 % poparciem kosztuje polskiego podatnika 1 milion euro dziennie.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić