Odkryli zaginiony kontynent. Teraz Zelandia odsłoniła swoje tajemnice

Zakończyła się ekspedycja, która miała zbadać nieznany kontynent. Brało w niej udział 32 specjalistów z róznych uczelni świata. Udało im się wydrzeć Zelandii jej sekrety.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC0 | Ulrich Lange

Zelandia była kiedyś znacznie bliżej powierzchni wody. Dzięki temu zwierzęta i rośliny mogły stamtąd migrować w rejonie Pacyfiku. Do takich wniosków doszli badacze z Międzynarodowego Programu Badania Oceanów, którzy przez dwa miesiące eksplorowali zalany wodą kontynent - informuje "Forbes". Jego widocznymi częściami nad wodą są: Nowa Zelandia, Wyspa Lord Howe u wybrzeży Australii i Nowa Kaledonia. Według szacunków całkowita powierzchnia Zelandii wynosi 5 milionów kilometrów kwadratowych.

Duże zmiany geograficzne w północnej Zelandii, która jest podobnej wielkości jak Indie, mają wpływ na zrozumienie takich kwestii jak to, jak rośliny i zwierzęta rozprzestrzeniły się i ewoluowały w rejonie Południowego Pacyfiku - powiedział uczestnik badań Rupert Sutherland z Uniwersytetu Wiktorii w Wellington w Nowej Zelandii.

Obraz
© Wikimedia Commons CC0 | World Data Center for Geophysics & Marine Geology

Kontynent znalazł się głębiej pod wodą 40-50 milionów lat temu. Stało się to w trakcie formowania się Pacyficznego Pierścienia Ognia, czyli obszaru niezwykle silnej aktywności sejsmicznej i wulkanicznej. Zjawiska te doprowadziły do wielkich zmian w głębokości oceanu i zepchnęły Zelandię w głąb otchłani wody. Wcześniej także była zanurzona - od czasu, kiedy 80 milionów lat temu oddzieliła się od Gondwany (starożytnego kontynentu łączącego Zelandię, Australię i Antarktydę).

Odkrycie mikroskopijnych muszli organizmów żyjących w ciepłym, płytkim morzu oraz zarodników i pyłków roślin lądowych ujawniło, że geografia i klimat Zelandii w przeszłości znacznie się od siebie różniły - ogłosił Gerald Dickens z amerykańskiego Rice University, który również brał udział w ekspedycji.

Przez ostatnie dwa miesiące naukowcy prowadzili wiercenia w sześciu różnych miejscach. Wszystko po to, by dowiedzieć się więcej o geografii, wulkanach i klimacie Zelandii.

Zbadaliśmy ponad 8 tysięcy okazów i zidentyfikowaliśmy kilkaset kopalnych gatunków - dodał Gerald Dickens.

Zobacz także: Wielka góra lodowa oderwała się od Antarktydy

Specjaliści będą dalej badać ponad 2,5 tysiąca metrów rdzeni osadowych, które zebrali podczas wierceń dna oceanu - donosi "National Geographic". Chcą zrozumieć ruch płyt tektonicznych Ziemi i sposób, w jaki globalny system klimatyczny wpłynął na Zelandię. Wyniki pozwolą opracować jeszcze lepsze modele komputerowe wykorzystywane do przewidywania zmian klimatu.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Termoizolacja i kamuflaż cieplny. Polscy naukowcy stworzyli nanowłókna
Termoizolacja i kamuflaż cieplny. Polscy naukowcy stworzyli nanowłókna
Nieprzytomny nastolatek. Dramatyczny widok. Ujawnili szczegóły
Nieprzytomny nastolatek. Dramatyczny widok. Ujawnili szczegóły
Krzyżówka dla miłośników czekolady. Znasz odpowiedź na siódme pytanie?
Krzyżówka dla miłośników czekolady. Znasz odpowiedź na siódme pytanie?
W bagażniku przewoził migrantów. Akcja strażników na granicy polsko-litewskiej
W bagażniku przewoził migrantów. Akcja strażników na granicy polsko-litewskiej
Pogoda na majówkę. Wskazują 27 kwietnia. Już wtedy się zacznie
Pogoda na majówkę. Wskazują 27 kwietnia. Już wtedy się zacznie
Ktoś zostawił w lesie butelkę. Stało się coś niezwykłego
Ktoś zostawił w lesie butelkę. Stało się coś niezwykłego
Miks satyry i dezinformacji. Iran wygrywa wojnę propagandową w sieci
Miks satyry i dezinformacji. Iran wygrywa wojnę propagandową w sieci
Syn szacha Iranu oblany farbą. Nagranie z Berlina
Syn szacha Iranu oblany farbą. Nagranie z Berlina
Auto wpadło do wody. Jechały nim cztery osoby. Tragiczne informacje
Auto wpadło do wody. Jechały nim cztery osoby. Tragiczne informacje
Putin ograniczył internet w Rosji. To nie koniec cenzury?
Putin ograniczył internet w Rosji. To nie koniec cenzury?
To nie był pierwszy raz. Brat pani Edyty ujawnia. "Mówiła mi"
To nie był pierwszy raz. Brat pani Edyty ujawnia. "Mówiła mi"
Wpadł do kadzi. Było 1100 stopni. Wieści po tragedii w Częstochowie
Wpadł do kadzi. Było 1100 stopni. Wieści po tragedii w Częstochowie