Kossakowski długo to ukrywał przed matką. Nie chciał złamać jej serca

22

Wciąż ciężko uwierzyć, że małżeństwo Martyny Wojciechowskiej i Przemysława Kossakowskiego istnieje już tylko na papierze. Okazuje się, że gwiazdor przez długi czas ukrywał przed najbliższymi informację o rozstaniu z podróżniczką.

Kossakowski długo to ukrywał przed matką. Nie chciał złamać jej serca
Przemysław Kossakowski przyznaje, że jest typem samotnika (fot. AKPA)

Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski dla wielu byli jedną z najpiękniejszych par show-biznesu. Wszystko na papierze wyglądało na idealnie dopasowane – oboje są podróżnikami, którzy uwielbiają przygody i pracę w telewizji. Jednak niedawno okazało się, że gwiazdy nie są już razem. Wojciechowska w połowie lipca potwierdziła, że plotki o ich rozstaniu nie są wymysłem brukowców i internautów – jej małżeństwo z Kossakowskim rzeczywiście się skończyło.

Z kolei Kossakowski obrał inną taktykę – nie chciał mówić wprost o rozstaniu. Stwierdził, że "ważne i bolesne decyzje nie są podejmowane z dnia na dzień".

Od tamtego czasu na jaw wychodzą nowe fakty. Okazuje się, że Kossakowski ukrywał ten fakt przed swoją mamą Anną Marią Winnicką. Mówi się, że do rozstania pary doszło mniej więcej w styczniu 2021 r. Tymczasem Kossakowski i jego mama w marcu byli gośćmi "Dzień Dobry TVN". Matka gwiazdora bardzo ciepło wypowiadała się wtedy o swojej synowej.

Nie dość, że taki piękny chłopak urósł, to jeszcze czytający i mądry. Ma taką piękną żonę i dziecko. Naprawdę bardzo jestem szczęśliwa. Zaraz się wzruszę – powiedziała.

Media przypomniały ostatnio także wcześniejsze wypowiedzi Kossakowskiego, które mogą być wskazówką, dlaczego rozstał się z Wojciechowską. Wynika z nich, że jest typem samotnika, który nie ma problemów z podejmowaniem trudnych decyzji życiowych.

Jestem gościem, który dokonywał w życiu wyborów, które wyrzucały go w ciszę (...). Trzy lata temu spakowałem samochód, wyjechałem na Podlasie i mieszkałem tam rok. Sam. W ciszy – powiedział na początku roku w rozmowie z Newonce Radio.
Autor: KDH
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić