#czarnyponiedziałek na polskich ulicach
Start w stolicy
Ogólnopolski protest kobiet przeciwko zakazowi aborcji już trwa. Jako pierwsze poszły panie w Warszawie. O 8:30 wyruszyły spod Pałacu Kultury i Nauki.
Tak to wygląda
Na ścianie wydarzenia na Facebooku pojawiają się pierwsze zdjęcia protestu z perspektywy samych uczestniczek i reakcji przechodniów.
Kolejne etapy
Na facebookowym wydarzeniu obecność zadeklarowało ponad 20 tys. osób. Kolejnym etapem po spotkaniu pod PKiN jest utworzenie "Ściany furii" pod siedzibą PiS. Równocześnie na Placu Zamkowym będą odbywać się różne happeningi. Tam też o godzinie 18 planowane jest zakończenie całego protestu.
Na czarno
Kolorem, który zdecydowanie dominuje, jest czarny. Jak widać, w proteście biorą udział także mężczyźni.
Z wieszakiem w dłoni
Rekwizytami, które często pojawiają się na marszach kobiet w obronie ich prawa do wyboru, są nie tylko czarne ubrania, ale i wieszaki.
Kolejny etap
Uczestnicy ogólnopolskiego protestu manifestują przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej. Kobiety utworzyły tam "Ścianę furii".
Ogólnopolska akcja
Polki protestują na ulicach nie tylko praktycznie każdego większego miasta Polski, ale i mniejszych miejscowości. Nie chcą, żeby Sejm przegłosował ustawę nie tylko zabraniającą aborcji, ale i przewidującą karę więzienia do nawet 5 lat w niektórych przypadkach. Za projektem stoi komitet "Stop aborcji".
Nie będzie...
Pomysłowość haseł nie ma granic.
Tłumy
Na placu Zamkowym w Warszawie według wstępnych obliczeń zgromadziło się ponad 20 tys. osób.
Lublin
W Lublinie na manifestacji pojawiła się m.in. Joanna Mucha, była minister sportu i turystyki.
Warszawa
Plac Zamkowy pęka w szwach. Mimo ciągle padającego deszczu nikt nie zamierza się wycofać.
Oficjalne liczby
Urząd miasta poinformował, że na pl. Zamkowym było 30 tys. protestujących. Policja podaje jednak liczbę prawie o połowę mniejszą: 17 tys. Oceńcie po zdjęciach kto ma rację.