Dokuczali jej z powodu wyglądu. Utarła im nosa

1 z 10Metamorfoza

Gdy Ashley Soto miała 12 lat, na jej skórze zaczęły się pojawiać jasne plamy. W ciągu roku zajęły 75 proc. powierzchni całego ciała. Okazało się, że to bielactwo. Wtedy jej życie mocno się zmieniło.

2 z 10Przezwiska

21-letnia dziś Amerykankę przyzywano z powodu jej wyglądu. Nieraz pytano ją czy "wpadła do wybielacza" albo sugerowano, że jest brudna i powinna się umyć. Kąśliwe uwagi bolały dojrzewającą dziewczynę.

3 z 10Kamuflaż

Aby uniknąć złośliwości, Ashley przez lata nosiła ubrania z długimi rękawami i nogawkami albo malowała całe ciało na jednolity kolor.

4 z 10Pomysł

Pewnego razu Ashley zaczęła ozdabiać ciało. Granice kolorów skóry podkreślała specjalnym markerem. Efekty ją zachwyciły. Dzięki bodypaintingowi pokochała swoje niedoskonałości.

5 z 10Sukces

- Zawsze starałam się znaleźć sposób na zaakceptowanie mojej skóry, ale nigdy mi się to nie udało. Aż do teraz. Malowanie go pozwoliło mi spojrzeć na ciało z innej perspektywy - wyjaśnia Amerykanka.

6 z 10Sztuka na ciele

- To, co inni traktują jako niedoskonałość, ja przekuwam w prawdziwe piękno - wyjaśnia.

7 z 10Natchnienie

Inspiruje się m.in. malarstwem van Gogha i mapami świata.

8 z 10Pomoc

Ashley ma nadzieję, że swoją odważną postawą pomoże innym chorym w wyjściu z ukrycia.

9 z 10Objawy

Bielactwo to choroba, polegająca na tym, że organizm nie produkuje wystarczającej ilości pigmentu. Dotyka 1 proc. społeczeństwa na świecie.

10 z 10Popularność

Dziś Ashley jest pewna siebie i nie przejmuje się kąśliwymi uwagami. Prowadzi konto na Instagramie. Tam jej piękną buzię i wyjątkowe ciało podziwia 84 tys. osób.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie