Fetysze powszechniejsze, niż sądziliśmy
Oglądactwo
Wyniki badań naszej seksualności opisane niedawno w "Journal of Sex Research" mogą uspokoić wiele osób. Oto bowiem "odmienne" zachowania seksualne wcale nie są tak rzadkie, jakby się to wydawało. Patrząc na udział w społeczeństwie (co prawda kanadyjskim), okazują się dość powszechne.
To, co nas podnieca, to nie zawsze kasa. Czasem są to przedmioty (fetyszyzm), czasem podglądanie (wojeryzm). Choć nie każdemu to może się podobać, w gronie najczęstszych parafilii (zaburzeń preferencji seksualnych) znajduje się froteryzm. Wiedząc, jak wiele osób czerpie przyjemność z ocierania się o obcych, już nigdy tak samo nie pomyślimy o zapchanym autobusie czy tramwaju.
Naukowcy z Quebecu postanowili sprawdzić popularność występowania wśród miejscowej ludności zaburzeń preferencji seksualnych opisanych w medycynie [Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders - red.] - czytamy. I tak oto na 1040 przepytanych Kanadyjczyków ponad 1/3 (35 proc.) czerpie seksualną satysfakcję z podglądania innych.
Masochizm
Sukces "50 twarzy Grey'a" nie wziął się z przypadku. Do skłonności do masochizmu przyznało się 19 proc. ankietowanych.
Ocieractwo
Być może w Kanadzie seksualnie motywowane ocieranie się dotyczy 26 proc. osób, ale w Japonii to już plaga. W języku japońskim funkcjonują nawet specjalne słowa, określające osoby ocierające się o innych. Chikan (gdy ocierającym się jest mężczyzna) i chijo (gdy kobieta) musi być sporo. Szczególnie często ich ofiarami padają młodzi ludzie. W ankiecie z 2001 roku przeprowadzonej w szkołach aż 70 proc. dzieci potwierdziło, że padło przynajmniej raz ofiarą takich osób.
Fetyszyzm
Obiektem wyzwalającym podniecenie bywają przedmioty lub inne obiekty, określone części ciała. W sieci pełno jest stron poświęconych "miłości" do szpilek czy kobiecych stóp, ale erotycznie pobudzać może nawet łokieć. Nigdy nie wiadomo, co wpadnie komuś w oko. W Kanadzie dotyczy to 26 proc. osób.