Tragiczny wypadek polskiej rodziny w Norwegii. Zginęła 40-latka
Tragiczny wypadek polskiej rodziny na drodze w Norwegii zakończył się śmiercią 40-letniej kobiety. Do zderzenia doszło 5 maja rano na Lerstad w Ålesund, gdy samochód osobowy, w którym podróżowała pięcioosobowa rodzina, zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z autobusem.
Norweski dziennik NRK poinformował o tragicznym zdarzeniu, w którym zginęła 40-letnia kobieta z polskiej rodziny. Kolizja miała miejsce wcześnie rano. Oficer dyżurny policji, Tove Susann Brunvold Holst-Dyrnes, potwierdziła, że rodzina ofiary została już powiadomiona.
Śledczy z Ålesund stwierdzili, że samochód polskiej rodziny prawdopodobnie zjechał na przeciwny pas, zderzając się z autobusem. Miejscowe media informują, że droga była bardzo śliska, co mogło być wynikiem nagłego nawrotu zimowych warunków. Wiele osób już zdążyło zmienić opony na letnie, co mogło pogorszyć sytuację na drodze, na której prędkość jest ograniczona do 50 km/h.
- Na podstawie śladów na miejscu można przypuszczać, że samochód osobowy zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z autobusem - powiedział Lars Lundemo, dowódca akcji z policji, cytowany przez NRK.
Dwie nastolatki na jednej hulajnodze. Wjechały wprost w auto
Reakcja i działania po wypadku
Kierowca autobusu odniósł jedynie lekkie obrażenia, a pozostałe cztery osoby z samochodu zostały przetransportowane do szpitala. Siv Egger Westin, rzeczniczka prasowa przewoźnika, do którego należał autobus, zaznaczyła, że pojazd nie przewoził pasażerów w chwili zdarzenia. Rodzina była na wspólnym wyjeździe, lecz nie są znane szczegóły dotyczące ich pobytu w Norwegii.
Śledztwo i zabezpieczenie miejsca zdarzenia
Szczegółowe badania miejsca wypadku trwają, a droga była przez kilka godzin zamknięta. Zespół techników z Państwowej Inspekcji Dróg przeprowadzał szczegółowe oględziny.