Gigantyczny pożar klubu. Jest bardzo wiele ofiar

1 z 8Spodziewają się najgorszego

Obraz
© PAP/EPA | JOHN G. MABANGLO

Przynajmniej 9 osób zginęło, a 25 uważa się za zaginione po wielkim pożarze w dzielnicy Oakland, Fruitvale. Jak twierdzi jednak szeryf hrabstwa, władze przygotowane są na to, że naprawdę zginęło aż 40 osób.

2 z 8Władze są przygotowane

3 z 8Tragedia

Znany jest przebieg tragicznych wydarzeń. Najpierw zaczął palić się klub, w którym odbywała się impreza z muzyką elektroniczną, a potem ogień przeniósł się na inne budynki osiedla biurowo-mieszkaniowego.

4 z 8Wyłączone zabezpieczenia

Według szefowej straży pożarnej, Teresy Deloach-Reed, zarówno czujniki dymu, jak i system zraszaczy były wyłączone w dwupiętrowym budynku, gdzie mieścił się klub. Pożar wybuchł tuż przed północą czasu lokalnego.

5 z 8Poszukiwania trwają

W dalszym ciągu dokładnie nie wiadomo, ile osób zostało rannych lub zginęło w budynku. Trwa przeszukiwanie zgliszczy.

6 z 8Prawdziwa tragedia

"To prawdziwa strata dla miasta, wyrazy współczucia należą się ludziom, którzy stracili swoich przyjaciół i członków rodziny. To tragedia" - powiedziała w oficjalnym oświadczeniu szefowa straży.

7 z 8Schodząca skóra

Obraz
© PAP/EPA | HANDOUT

"Było strasznie gorąco i mnóstwo dymu. Musiałem uciekać. Czułem, jakby schodziła mi skóra, a płuca wypełnione były dymem. Próbowałem uruchomić gaśnicę, ale nie mogłem" - powiedział portalowi "East Bay Times" mieszkający w jednym z budynków fotograf, Bob Mule.

8 z 8Najtragiczniejszy pożar

Wybrane dla Ciebie