Łapali konia wyścigowego... 2 km od brzegu

1 z 3Poszedł sobie popływać

Obraz
© Facebook.com/VMRBrisbane

Australijski koń wyścigowy o imieniu Rebel Rover (Zbuntowany Łazik) postanowił wykorzystać ładną pogodę i z plaży w Brisbane wskoczył do wody. Zanim go wyłowiono zdołał odpłynąć od brzegu na 2 km.

Pięcioletni rumak znany z buntowniczego zachowania trenował z opiekunami w rejonie Sandgate. W którymś momencie zrzucił jeźdźca i wskoczył do wody. Zanim wyłowili go miejscowi wodniacy, zdołał przepłynąć całą Zatokę Bramble.

2 z 390 minut

Obraz
© Facebook.com/VMRBrisbane

Pościg za rumakiem trwał blisko półtorej godziny. Gdy do niego dopłynęła łódź Volunteer Marine Rescue Brisbane, koń płynął sobie spokojnie w głębokiej na dwa metry wodzie zatoki.

3 z 3Lasso

Obraz
© Facebook.com/VMRBrisbane

Niczym dzikiego konia w westernie, złapano go na lasso i przyciągnięto do łodzi. Już na brzegu Rebel Rover pokazał, że wolałby jednak dalej pływać i jednego z opiekunów znokautował ciosem w głowę (miał litość, uderzył nie kopytem a "z dyńki").

Że koń to wyścigowy, to i nie zmęczył się specjalnie. Właściciele przewidują, że wystartuje już w następnym miesiącu.

Wybrane dla Ciebie