Kłopoty pracownicy poczty z Tczewa. Jest komunikat. Nie doszło do przywłaszczenia?

Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Tczewie (woj. pomorskie) zatrzymali 50-letnią mieszkankę tego miasta podejrzaną o przywłaszczenie pieniędzy w placówce pocztowej, w której pracowała. Według informacji pomorskiej policji, kobieta miała zatrzymać 1 tys. zł powierzonych jej środków podczas obsługi klienta. Komunikat Biura Prasowego Poczty Polskiej przedstawia jednak inną wersję zdarzeń.

Marcin Golbapost, office, box, polish, mailbox, poczta polska, old, red, retro, postage, postal, postbox, poland, vintage, mail, mailing, mailman, metal, address, aged, brand, brick, classic, communication, company, container, delivery, emblem, europe, hang, letter, letterbox, logo, logotype, national, send, service, sign, signage, traditional, public, wallKłopoty pracownicy poczty z Tczewa. Padły poważne oskarżenia (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Marcin Golba
Agnieszka Potoczny-Łagowska

O sprawie poinformowała Policja Pomorska. W komunikacie podano, że do zdarzenia doszło podczas wykonywania obowiązków służbowych w jednej z placówek pocztowych w Tczewie. Pokrzywdzony mężczyzna zauważył, że po opłaceniu swojego rachunku nie otrzymał należnej kwoty pieniędzy od 50-letniej pracownicy. Zgłosił to organom ścigania.

Funkcjonariusze wydziału kryminalnego, po przeanalizowaniu zebranego materiału dowodowego, ustalili osobę, która miała przywłaszczyć pieniądze. Zatrzymana została 50-letnia tczewianka, pracownica poczty.

Komenda Powiatowa Policji w Tczewie przekazała, że zabezpieczone dowody pozwoliły na przedstawienie kobiecie zarzutu z art. 284 § 2 kodeksu karnego, dotyczącego przywłaszczenia powierzonego mienia. O dalszym losie podejrzanej zdecydować ma sąd.

Komunikat poczty. Doszło do pomyłki?

Do sprawy odniosło się już Biuro Prasowe Poczty Polskiej. W komunikacie, którego treść opublikowano na lokalnym portalu tcz.pl, poinformowano, że "opisana sprawa miała inny przebieg". Miało dojść do pomyłki, a sprawa szybko wymknęła się spod kontroli.

Fakty wskazują na to, że nie mamy do czynienia z czynem przestępczym, a z błędem pracownicy placówki pocztowej - który był związany z awarią systemu informatycznego. Z ustaleń wewnętrznych wynika, że gotówka znalazła się w placówce - stwierdzono bowiem nadwyżkę kasową - przekazano w komunikacie Biura Prasowego Poczty Polskiej.

- Pracownica błędnie zapisała liczbę banknotów jako 50x100, zamiast 60x100. Dlatego była pierwotnie przekonana, że stan kasy się zgadza - wyjaśniono.

Z oświadczenia wynika, że po przeliczeniu banknotów stwierdzono nadwyżkę - dokładnie w kwocie, o której mówił klient poczty. Jak czytamy, 50-latka próbowała wyjaśnić tę sprawę - usiłowała skontaktować się z klientem i zgłosiła się do kierownictwa placówki.

Niestety, zanim udało się sprawę wyjaśnić, do sprawy wkroczyła policja. Nasza pracownica to osoba z 30-letnim doświadczeniem, na którą nie zgłaszano żadnych skarg. Niestety, przydarzył jej się błąd. Jesteśmy przekonani, że sprawa będzie szczegółowo wyjaśniona, a zarzuty zostaną wycofane - podkreśliło Biuro Prasowe Poczty Polskiej.

Dołączono również przeprosiny dla wspomnianego klienta.

Wybrane dla Ciebie