Najpierw wybuchła Fukushima. Teraz przyszły dzikie zwierzęta

1 z 5Zwierzęta przejęły kontrolę

Obraz
© Reuters | Toru Hanai

Wyludnione miasto Nami znajdujące się ok. 4 km od uszkodzonego reaktora stało się idealnym miejscem dla dzików, których setki grasują po praktycznie opuszczonych ulicach. Władze zadecydowały o tym, że po sześciu latach od awarii ludzie będą mogli tam ponownie zamieszkać. Zwierzęta stały się zatem nieproszonymi i uciążliwymi gośćmi.

2 z 5Poważny problem

Obraz
© Reuters | Toru Hanai

Może nie wyglądają zbyt groźnie, ale są niebezpiecznie. Wielokrotnie zdarzało się, że dziki atakowały przebywających tam ludzi.

3 z 5Będzie więcej zabijania

Obraz
© Reuters | Toru Hanai

W ciągu ostatniego roku zastrzelono ok. 300 sztuk dzików. To jednak nie koniec. Władze już zapowiedziały, że myśliwi wciąż będą się tam regularnie pojawiać, kiedy do miasta wrócą ludzie.

4 z 5Sposobem

Obraz
© Reuters | Toru Hanai

Dziki łapane są do specjalnych pułapek, skąd już nie wychodzą o własnych siłach. Burmistrz skomentował polowanie mówiąc, że teraz trudno było rozpoznać, kto rządzi miastem - dziki czy ludzie.

5 z 5A może inaczej?

Obraz
© Reuters | Toru Hanai

Truchła są później utylizowane. Myślicie, że to dobry sposób na pozbycie się dzików? Czy może lepiej byłoby je po prostu złapać i gdzieś wywieźć, ale nie takie sztywne?

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie