Traktorami jadą do Watykanu. Mają ważny cel
Z Lubecka (woj. śląskie) wyruszyła niezwykła traktorowa pielgrzymka do Watykanu. Bierze w niej udział 11 zabytkowych maszyn. W planach kierowcy mają nie tylko spotkanie z papieżem Leonem XIV, ale też wizytę na Monte Cassino. W ten sposób chcą pomóc chorej 6-letniej Laurce. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
O swoim przedsięwzięciu, które ma wymiar nie tylko duchowy, ale też charytatywny, kierowcy zabytkowych maszyn (głównie z lat 60.) poinformowali na koncie "Traktorowi Podróżnicy" na Facebooku.
Wystartowali w czwartek, 5 czerwca. Do Watykanu planują dotrzeć już w sobotę, 13 czerwca. Trasa trochę zajmie, bo poruszają się z prędkością ok. 20 km/h.
Nasza wielka wyprawa oficjalnie wystartowała! Silniki ryczą, klamka zapadła, a nasza ekipa na 11 zabytkowych maszynach dumnie toczy się przed siebie. Emocje po starcie powoli opadają, a my z uśmiechami na twarzach pokonujemy pierwsze kilometry. Nie ma już odwrotu - jedziemy dla małej Laury, jedziemy do Watykanu i na Monte Cassino! - czytamy we wpisie uczestników.
Traktorami jadą do Watykanu. Mają ważny cel
O inicjatywie informował m.in. "Teleexpress", który podał, że głównym celem pielgrzymów jest spotkanie z Ojcem Świętym Leonem XIV, a następnie udanie się traktorami na Monte Cassino, by oddać hołd poległym tam rodakom. Z tej okazji kierowcy wiozą nawet biało-czerwoną flagę Polski, którą otrzymali w Pałacu Prezydenckim.
Istotna misja tej pielgrzymki to także wsparcie chorej na zespół Retta - sześcioletniej Laury Piechoty, a także zachęcenie ludzi dobrej woli do wpłat na jej dalsze - bardzo kosztowne - leczenie.
Ta ciężka choroba genetyczna ujawniła się u dziewczynki bardzo późno, bo dopiero w piątym roku życia. Jak czytamy w opisie zbiórki, pierwsze sygnały pojawiły się w wieku czterech lat. Wówczas w przedszkolu Laurka zaczęła się nietypowo "zawieszać", nie reagowała na imię, nie chciała jeść. Potem doszły też nagłe problemy ze spadkiem cukru.
"Niestety, w ostatnich miesiącach Laura praktycznie przestała mówić, co nagromadziło jeszcze więcej pytań i wątpliwości - przecież hipoglikemia nie powoduje utraty mowy" - opisują zrozpaczeni rodzice na siepomaga.pl. Wtedy wykonano badania genetyczne, które rozpoznały u ich córeczki zespół Retta.
Rodzice uruchomili zbiórkę pieniędzy, by pokryć kosztowne leczenie córki. Link do zbiórki tutaj.