Został zamordowany przez migranta. Druga rocznica śmierci sierż. Sitka
6 czerwca przypada druga rocznica śmierci sierż. Mateusza Sitka, który został zamordowany na granicy przez migranta. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że "oddał życie broniąc Polski i naszego bezpieczeństwa".
Sierż. Mateusz Sitek zmarł 6 czerwca 2024 r. w wieku 21 lat, po tym, jak kilka dni wcześniej został ciężko zraniony podczas służby na granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu. Sprawcą ataku był migrant nielegalnie próbujący przedostać się do Polski.
W sobotnim wpisie na portalu X Władysław Kosiniak-Kamysz nawiązał do rocznicy śmierci żołnierza. - Do końca wierny żołnierskiej przysiędze, oddał życie broniąc Polski i naszego bezpieczeństwa. Pamiętamy o Jego odwadze, honorze i poświęceniu - napisał wicepremier i minister obrony narodowej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych we własnym wpisie na X wskazało, że Mateusz Sitek był 21-letnim żołnierzem 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. - Był młodym człowiekiem, który miał przed sobą całe życie, marzenia i plany. Gdy jednak Ojczyzna potrzebowała jego służby, stanął na posterunku z odwagą, odpowiedzialnością i poświęceniem godnym najwyższego szacunku - podkreśliło Dowództwo.
DORSZ dodało też, że żołnierz nie ustąpił w kluczowym momencie służby. - Oddał to, co najcenniejsze – własne życie – stojąc na pierwszej linii obrony naszej granicy, naszego bezpieczeństwa i wartości, które jako wspólnota narodowa jesteśmy zobowiązani chronić. Jego służba, odwaga i ofiara pozostaną na zawsze zapisane w pamięci żołnierzy Wojska Polskiego i wszystkich Polaków - czytamy we wpisie.
Żołnierz, używając tarczy ochronnej, blokował wyłom w zaporze, gdy sprawca — po przełożeniu ręki przez płot - ugodził go w klatkę piersiową. W stronę rannego oraz funkcjonariuszki Straży Granicznej, która udzielała pomocy, rzucano gałęzie i kamienie.
21-latek najpierw trafił do szpitala w Hajnówce, następnie przetransportowano go do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, gdzie zmarł 6 czerwca. Pośmiertnie awansowano go na stopień sierżanta i odznaczono Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju.