Nowy trend. Teraz piegi może mieć każdy

1 z 7Kupić marzenie

Jeśli ktoś zawsze marzył o piegach, może je teraz po prostu kupić. Zmywalne tatuaże w postaci charakterystycznych kropek proponuje firma z Los Angeles .

2 z 7Dobrać piegi

Piegi dostępne są w różnych kolorach - od jasnych do ciemnobrązowych. W ten sposób można idealnie dobrać je do swojej cery i sprawić, że będą wyglądać naturalnie.

3 z 7Modowy trend

Po co ktoś chciałby kupować piegi? Okazuje się, że wiele kobiet o nich marzy. Są nie tylko oznaką młodości i indywidualizmu, ale także modowym przebojem - mają je takie celebrytki, jak na przykład Emma Watson, Olivia Munn czy Emma Stone.

4 z 7Godziny przed lustrem

Nagły wysyp piegów to nic nowego. Dotychczas jednak aby je mieć, niektóre kobiety spędzały godziny przed lustrem i rysowały je, używając bardzo cienkiej i dobrze zatemperowanej kredki.

5 z 7Problem rozwiązany

"Zastanawialiśmy się, dlaczego ktoś miałby spędzać cały dzień z brązową kredką, ryzykując, że wszystko się rozmaże. Wtedy wpadliśmy na ten pomysł" - głosi tekst na stronie firmy.

6 z 7Piegi z wody

Na zestaw tatuaży składają się dwa szablony, nakładane na nos, oraz cztery, które można umieścić na policzkach. Aby mieć piegi, wystarczy przykleić papier i zmoczyć go odrobiną ciepłej wody. Utrzymują się od 24 do 48 godzin.

7 z 7Jak u Pana Kleksa

Nie wiadomo, czy trend przyjmie się na dobre. Twórcy liczą trochę na to, że kobiety będą nakładać piegi, aby udawać, że ich skóra jest naturalna, opalona i pozbawiona nadmiaru makijażu. Warto wspomnieć tu Pana Kleksa, który także rozdawał sztuczne piegi, twierdząc przy tym, że "znakomicie działają na rozum i chronią przed katarem".

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie