Pamiętacie to poruszające zdjęcie? Jest szczęśliwy finał historii

1 z 5Dwa miesiące później

Obraz
© facebook.com/anja.loven

Dwuletni chłopiec, wyrzucony przez rodzinę na ulicę, trafił pod skrzydła wytatuowanej Dunki prowadzącej w Nigerii ośrodek pomocy dzieciom. Przeklęty przez najbliższych (bo ma niepoprawnie wykształcone genitalia), skazany został na śmierć głodową. Zdjęcie z Anją Loven podającą wodę małemu szkielecikowi obiegło cały świat.

Dwa miesiące później odżywiony chłopiec nie przypomina już siebie z tego wstrząsającego zdjęcia. Znalazł kochających opiekunów, którzy dali mu dach nad głową, nakarmili i wyleczyli. Wkrótce duńscy lekarze zoperują cierpiącego na spodziectwo chłopca, by już niczym nie różnił się od swoich rówieśników.

Tak wyglądał moment, gdy Loven spotkała chłopca na ulicy.

2 z 5Nadzieja

Obraz
© Facebook/Dinnødhjælpacaedf-Children-Center

Loven nazwała chłopca Hope (nadzieja) i wytatuowała sobie jego imię na dłoni.

3 z 5Uprzedzenia

Obraz
© Facebook/Dinnødhjælpacaedf-Children-Center

W Afryce często to właśnie rodzice jako pierwsi rzucają na swoje dzieci oskarżenia o czary. Nie ma znaczenia, że ich syn czy córka mają zaledwie kilka miesięcy. Uprzedzenia są tak powszechne, że w konsekwencji w ten sam sposób o dziecku zaczyna myśleć cała wioska. Skazuje się go tym samym na śmierć głodową. Taki los stałby się udziałem tego chłopca.

4 z 5Nowa, duża rodzina

Obraz
© Facebook/Dinnødhjælpacaedf-Children-Center

Po dwóch miesiącach odmieniony chłopiec w otoczeniu nowej, całkiem sporej rodziny. W ośrodku mieszka 35 dzieci. Nie brakuje mu ani miłości, ani zabawek.

5 z 5Adoptowany syn

Obraz
© facebook.com/anja.loven

Loven poszła krok dalej, i zaadoptowała chłopca. Tutaj na kolanach z nowym tatą, Davidem.

Wybrane dla Ciebie