Płomienny ślub. Tego się nie spodziewali

1 z 5Los spłatał im figla

Krissi i Shane McCollow spieszyli wraz z rodziną i przyjaciółmi na swój ślub. Od kościoła w Nashua w stanie Iowa dzieliło ich tylko 8 km, kiedy los postanowił pokrzyżować im plany. Autokar wiozący gości wypełnił się dymem. Później było tylko gorzej.

2 z 5Niepokój

- Wiedziałam, że coś jest nie tak, bo wyczułam swąd i dym. Bałam się, że autobus zatrzyma się i nie dotrzemy do kościoła - tłumaczyła Krissi w rozmowie z The Des Moines Register.

3 z 5Eksplozja

Kiedy byli już u celu i wszyscy wysiedli z feralnego pojazdu, ten nagle eksplodował. - Wyjęliśmy z niego ostatnią lodówkę z alkoholem i wtedy autobus wybuchł. To brzmiało jak wystrzał - tłumaczył pan młody.

4 z 5Przyczyna

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Właściciel autobusu tłumaczył, że wypadek spowodował wyciek płynu hamulcowego.

5 z 5Płomienne uczucie

Choć początkowo sytuacja wyglądała groźnie, później młodzi się z tego śmiali. Obecna przy zdarzeniu fotograf zrobił im zdjęcia, które są prawdopodobnie jednymi z najbardziej oryginalnych ślubnych pamiątek.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie