Rosjanie stąd uciekli. Teraz to miejsce straszy
Opuszczone miejsce
Oto wyspa Simusir, jedna z części archipelagu Kurylów. Znajdują się na niej trzy aktywne wulkany i obecnie jest niezamieszkała. Co innego jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
Mały rozmiar
Wyspa nie jest duża. Ma 60 kilometrów długości i zaledwie 13 kilometrów w najszerszym miejscu. To jednak wystarczyło, aby postawić tu ogromne budynki.
Na potrzeby wojska
Wszystko zaczęło się w 1978 roku, kiedy rozpoczęto budowę bazy dla radzieckiej marynarki. Powstały nie tylko budynki dla żołnierzy, ale również szkoła, szpital czy przedszkole.
Całe rodziny
Przez kilka lat mieszkali tutaj radzieccy żołnierze i ich rodziny. Korzystali m.in. z takich łazienek.
Upływ czasu
W latach 80. baza straciła na znaczeniu.
Puste zabudowania
Od tego czasu baza jest opustoszała i hula tam tylko wiatr. Oczywiście pojawiają się też rabusie, którzy rozkradają to miejsce.
W niektóre miejsca nikt nie zagląda
Upływający czas widać właściwie wszędzie - porzucone buty, nieruszane od lat, pokryły się mchem.
Z młotami na garnek zupy
Cenne rzeczy, których nie udało się wynieść, są często niszczone - tak jak ten wielki gar obity z każdej strony
Wspomnienia
Jeszcze niestarte tablice przypominają o tym, że uczyły się tu dzieci wojskowych.
Wraki
W okolicy stoją też pojazdy, które niegdyś służyły do utrzymywania porządku na wyspie. Lata swojej świetności mają już jednak za sobą.
Na wszelki wypadek
Pozostały sprzęt wojskowy to nie tylko pojazdy, ale również stanowiska strzelnicze - na wszelki wypadek, gdyby wróg zaatakował.
Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.