Sprząta mieszkania za pieniądze. Pokazał, do jakiego bałaganu można doprowadzić

1 z 7Rudera to mało powiedziane

Obraz
© housetoclear.co.uk

George Mensach zajmuje się sprzątaniem w Wielkiej Brytanii. Jego firma często stawia czoła zadaniom, które przerastają typowe porządki. Przedsiębiorca pokazał, do jakiego stanu ludzie potrafią doprowadzić swoje mieszkania i opublikował zdjęcia z miejsc, które przyszło mu sprzątać.

2 z 7Niektóre odkrycia są makabryczne

Obraz
© housetoclear.co.uk

Wśród miejsc, o których najbardziej pamięta było to, gdzie jego pracownicy znaleźli osiem martwych kotów. Wszystkie były schowane w pudełkach po butach. Do tego w większości mieszkania znajdowali niedopałki po papierosach i stare gazety – informuje Daily Mirror.

3 z 7Każdy może bałaganić

Obraz
© housetoclear.co.uk

George Mensach podkreśla, że bałagan nie zależy od statusu społecznego. Zdarzało mu się widzieć tony śmieci zarówno w ruderach, jak i domach wartych kilka milionów złotych.

4 z 7Śmieci potrafią być wszędzie

Obraz
© Merseyside House Clearance

W jednym z mieszkań w hrabstwie Merseyside śmieci utworzyły prawdziwą górę. Sięgały aż do żarówki. Były gromadzone przez dekady.

5 z 7Śmieci gromadzą przez choroby

Obraz
© housetoclear.co.uk

Czasami bałagan jest skutkiem zaburzeń psychicznych. Wiele osób cierpi na patologiczne zbieractwo. Nie potrafią się pozbyć niepotrzebnych im rzeczy. Takie osoby izolują się od społeczeństwa.

6 z 7Rzadko bałaganiarze sami dzwonią po pomoc

Obraz
© housetoclear.co.uk

Przeważnie firmę wzywają rodziny zmarłej osoby. Zdarza się jednak, że kierowani są przez opiekę społeczną, a nawet straż pożarną.

7 z 7Bałagan widać też na filmie

Wybrane dla Ciebie