Wielki chomik nawiedził Londyn

1 z 5Co ma chomik do warsztatu?

Mieszkańców Londynu przywitał dziś na ulicach niezwykły widok. Między autami, rowerami i pieszymi, przemykał olbrzymi chomik.

Na szczęście nie był to efekt jakichś diabelskich eksperymentów, a sympatyczna akcja promocyjna sieci auto warsztatów. Pytanie jednak, co mają mechanicy do chomików? Otóż któregoś razu do jednego z punktów tej sieci trafił zrozpaczony właściciel chomika. Wracał właśnie ze swoim pupilem od weterynarza, gdy mały Jaffa uciekł z klatki i schował się w zakamarkach auta. Z bijącym z niepokoju sercem (a jak wejdzie do komory silnika?) pojechał do warsztatu. Mechanicy dali radę odszukać Jaffę i bezpiecznie oddać w ręce opiekuna. Historia szybko dotarła do działu marketingu. Tam słusznie założono, że uratowanie chomika to świetny temat na kampanię reklamową.

Zawsze z przyjemnością słuchamy historii o tym, co też nowego udało się znaleźć w jakimś samochodzie naszym mechanikom. Mamy klientów z tak wielu środowisk, że zawsze może nas coś zaskoczyć. Ratowanie chomika Jaffy to idealny przykład - mówi Dhiren Master, szef marketingu.

2 z 53 miesiące pracy

Nakręcenie reklamy to jedno. Ale zbudowanie chomika to drugie. Zajęcie to zajęło trzy miesiące. Wykorzystano przy tym 30 metrow sztucznego futra.

3 z 5Rowerowy chomik

4 z 5Zwiedzanie Londynu

Jaffa Mostem Millenijnym przeskoczył na drugi brzeg Tamizy. Jak zwiedzać, to całe miasto.

5 z 5Zabawna promocja

Które dziecko nie chciałoby mieć takiej pamiątki z wycieczki do parku? Trzymetrowy chomik przejechał Tamizę i zaskoczył odpoczywających w okolicy Clapham Common.

Wybrane dla Ciebie