Właściciel sprzedaje go, bo boi się nim jeździć

1 z 10Kto mógł na to wpaść?

Obraz
© Ebay

Ludzie mają różne szalone pomysły. Na przykład takie. W tym wózku golfowym zamontowano silnik... od motocykla Suzuki GSX-R 600.

2 z 10Jest do kupienia

Obraz
© Ebay

Taki pojazd pojawił się właśnie na sprzedaż w serwisie eBay. Właściciel chce się go pozbyć, zanim - jak pisze - zabije się w nim. Twierdzi, że kupił go jako zabawkę dla dziecka, ale nie ma siły, która go zmusi, aby je posadzić za kierownicą. To po prostu zbyt niebezpieczne.

3 z 10Zamiast silnika elektrycznego

Obraz
© Ebay

Za podstawę posłużył tutaj wózek golfowy – konkretnie EZ-GO Marathon z 1986 roku. Elektryczny silnik zastąpił jednak ten spalinowy z motocykla Suzuki. Według specyfikacji ma 115 KM.

4 z 10To musiał być maniak

Obraz
© Ebay

Obecny właściciel nie wie, kto wpadł na szalony pomysł dołożenia silnika od motocykla do wózka golfowego, ponieważ kupił ten pojazd już gotowy.

5 z 10Osiągi wózka to tajemnica

Obraz
© Ebay

Czas potrzebny do osiągnięcia setki pozostaje niewiadomą, ponieważ rozpędzenie się do takiej prędkości może być zabójcze z kilku powodów.

6 z 10Lepiej nie przesadzać z prędkością

Obraz
© Ebay

Właściciel twierdzi, że wózek jest już niestabilny przy podróżowaniu z prędkością powyżej 50 km/h. Do tego ma słabe hamulce, które przed szybszą jazdą trzeba by było przerobić.

7 z 10Jest fun

Obraz
© Ebay

Mimo że jazda tym wózkiem jest wyjątkowo niebezpieczna, właściciel twierdzi jednak, że to świetna zabawa – oczywiście pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku.

8 z 10Odwracacz głów

Obraz
© Ebay

Ten szalony wózek może być też świetnym gadżetem reklamowym. Podobno na palcach jednej ręki da się policzyć tych, którzy się za nim nie obejrzą.

9 z 10Bez papierów

Obraz
© Ebay

Z jazdą po publicznych drogach trzeba jednak uważać, ponieważ pojazd nie jest zarejestrowany. Zostają zatem tory wyścigowe (dla najodważniejszych) i zamknięte place (dla pozostałych).

10 z 10Kawałek drogi

Wybrane dla Ciebie