Zamieszki w Brukseli. Zamaskowani ludzie nagle wtargnęli na główny plac miasta

1 z 5Odwołany marsz

Obraz
© AFP | NICOLAS MAETERLINCK

Ulicami Brukseli w niedzielę miał przejść marsz "Nie dla Strachu". Władze zaapelowały o przeniesienie demonstracji na inny termin ze względu na bezpieczeństwo. Organizatorzy ostatecznie nie zdecydowali się na przeprowadzenie manifestacji. Jednak na głównym placu miasta i tak zebrał się tłum osób, które chciały upamiętnić ofiary wtorkowych zamachów. Wtedy doszło do zamieszek.

2 z 5Zamaskowani

Obraz
© AFP | NICOLAS MAETERLINCK

Grupa zamaskowanych mężczyzn wtargnęła na plac. Krzyczeli antyimigracyjne hasła i odpalili race. Krzyczeli m.in. "Muzułmanie terroryści" i "Jesteśmy u siebie" - donosi TVN24.

3 z 5Bitwa

Obraz
© AFP | NICOLAS MAETERLINCK

Obie grupy demonstrantów starly się ze sobą. Doszło do przepychanek, a do akcji wkroczyła policja. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego i armatek wodnych.

4 z 5Skuteczna policja

Obraz
© AFP | NICOLAS MAETERLINCK

Policja ostatecznie wypchnęła agresorów z terenu głównego placu w Brukseli. Na miejscu obowiązuje 3 poziom w 4 stopniowej skali zagrożenia terrorystycznego. Osoby, które zostały na placu, zaczęły bić brawa funkcjonariuszom. Demonstranci krzyczeli "wszyscy jesteśmy dziećmi imigrantów", "tak, dla integracji" - informuje reporter TVN24.

5 z 5Wideo

Wybrane dla Ciebie