Zdobiąc czaszki zwierząt, oddaje im hołd
Z szacunku do czworonogów
Sophia Ash to kanadyjska archeolożka, której życie odmieniła podróż do Indii w 2013 roku. Tam nauczyła się techniki tworzenia geometrycznych wzorów zwanych mandalami, którymi ozdabia teraz zwierzęce czaszki.
Za pomocą sztuki kobieta wyraża szacunek do zmarłych zwierząt. Jak czytamy na portalu Bored Banda, czaszki dostaje od wypychaczy zwierząt, myśliwych i traperów.
Ponadczasowe piękno
Artystka dostrzega piękno natury i podkreśla je za pomocą farb.
Okiełznana przyroda
Wilcza czaszka zamieniona w dzieło sztuki mogłaby ozdobić domy nawet tych, którzy są przeciwni wieszaniu trofeów myśliwskich.
Lepsze niż płótno
Upiększone mandalami czaszki przypominają bardziej rzeźby, niż zwierzęce kości.
Sztuka poświęcenia
Sophia Ash jest bardzo precyzyjna w wykonywaniu skomplikowanych mandali. Jej prace wymagają wiele czasu i skupienia.
Pies też zasługuje na uwagę artystki
Kobieta okazała szacunek czworonogowi w najlepszy znany sobie sposób.
Niczym maski z filmów science fiction
Sophia miesza style i eksperymentuje z estetyką. Nie boi się zestawić etnicznych wzorów z metalicznymi kolorami.
Piękne pożegnanie
Prawdopodobnie pomalowana czaszka kota u wielu wywoływałaby koszmary w nocy. Na pewno jednak znajdą się też tacy, którym sztuka pomoże pogodzić się z odejściem ukochanego czworonoga.