Zginęła w zamachach w Brukseli. Córki przeżyły, bo chciały się pobawić

1 z 6Pierwsza ofiara

Obraz
© Facebook.com | Adelma Marina Tapia Ruiz

Do mediów dotarła informacja, że pierwszą zidentyfikowaną ofiarą zamachów terrorystycznych w Belgii jest mieszkająca w tym kraju Peruwianka Adelma Marina Tapia Ruiz.

2 z 6Matka

Obraz
© Facebook.com | Adelma Marina Tapia Ruiz

36-letnia kobieta była matką dwóch córeczek. Bliźniaczki Maureen i Alondra mają 3 latka.

3 z 6Cud

Obraz
© Facebook.com | Adelma Marina Tapia Ruiz

Rodzina dotarła na lotnisko Zaventem we wtorkowy poranek. Małżeństwo zamierzało odwiedzić krewnych w Nowym Jorku. Jednak oczekując na odprawę, dzieciom zaczęło się nudzić, więc ojciec poszedł poszukać czegoś, co zajęłoby im czas. Dziewczynki przeżyły zamach tylko dlatego, że poszły za nim.

4 z 6Eksplozja

Obraz
© Facebook.com | Adelma Marina Tapia Ruiz

Kilka chwil po wyjściu ojca z córkami doszło do tragedii. W wyniku detonacji ładunków wybuchowych przez zamachowców samobójców z tzw. Państwa Islamskiego w hali odlotów zginęło 14 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

5 z 6Zasymilowana imigrantka

Obraz
© Facebook.com | Adelma Marina Tapia Ruiz

Adelma pochodziła z Peru, a do Belgii przyleciała 9 lat temu. Poznała tu męża, Christophera Delcambe, z którym miała dwójkę dzieci. Kobieta studiowała w Brukseli marketing, a w planach na najbliższą przyszłość miała otworzenie własnej, peruwiańskiej restauracji.

6 z 6Winni zamachów

Obraz
© Facebook.com | Adelma Marina Tapia Ruiz

Łączna liczba ofiar dwóch wybuchów na lotnisku oraz eksplozji w brukselskim metrze sięgnęła 34 osób. Ranty odniosło ponad 200 innych ludzi. Samobójcy, którzy wysadzili się na lotnisku, byli braćmi. Trzeci z zamachowców, który pozostał przy życiu, został zatrzymany przez belgijskie służby bezpieczeństwa.

O zatrzymaniu tym więcej piszemy tutaj.

Wybrane dla Ciebie