10 osób w aucie. Zginęło dwóch 18-latków. Są nowe informacje

W marcu 2025 r. w Chełmie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęło dwóch 18-latków przewożonych w bagażniku. Kierowca, 20-letni Szymon C., został skazany na ponad 7 lat więzienia. Jak podaje PAP, sprawa będzie miała ciąg dalszy. Od nieprawomocnego wyroku odwołały się obie strony.

Będzie dalszy ciąg procesu ws. wypadkuBędzie dalszy ciąg procesu ws. wypadku
Źródło zdjęć: © KMP Chełm
Aneta Polak

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Marta Śmiech poinformowała PAP, że w tej sprawie wpłynęły apelacje od obrońcy oskarżonego i prokuratury.

Obrona wnioskuje o nadzwyczajne złagodzenie kary ze względu na młody wiek oskarżonego. Chce również czasowego - a nie dożywotniego - zakazu prowadzenia pojazdów.

Z kolei prokuratura domaga się uznania 20-letniego Szymona C. za winnego spowodowania katastrofy drogowej i zaostrzenia kary łącznej do 14 lat i 6 miesięcy więzienia.

Jaki wyrok zapadł w czerwcu w Lublinie?

W czerwcu Sąd Okręgowy w Lublinie skazał nieprawomocnie 20-letniego Szymona C. na 7 lat i 8 miesięcy więzienia za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Sąd orzekł również dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.

Oskarżony ma także zapłacić 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie oskarżyła 20-latka przede wszystkim o spowodowanie katastrofy drogowej, jednak sąd zmienił kwalifikację na spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W ustnym uzasadnieniu sąd wskazał, że nie spełniono przesłanki zagrożenia życia lub zdrowia co najmniej 10 osób, nie wliczając w to sprawcy.

W tej sprawie, oprócz kierowcy, było 9 osób - wskazał sędzia Marek Woliński.

Sędzia zwracał też uwagę na ustalenia dotyczące zachowania pasażerów. Według sądu osoby jadące samochodem akceptowały, że Szymon C. prowadzi po alkoholu, a dwaj 18-latkowie dobrowolnie zajęli miejsce w bagażniku. Sąd podawał również, że z nagrań wynikało, iż znajomi zagrzewali kierowcę, by jechał szybciej.

10 osób w aucie. Zginęło dwóch 18-latków

Z ustaleń wynika, że kierowca przekroczył prędkość w terenie zabudowanym o co najmniej 80 km/h. Miał jechać co najmniej 130 km/h tam, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, a w organizmie miał ok. 2 promile alkoholu.

Sąd wskazywał również, że homologacja pojazdu przewidywała przewóz pięciu osób, a samochód nie miał ważnych badań technicznych.

Do tragicznego zdarzenia doszło pod koniec marca 2025 r., po imprezie urodzinowej, gdy młodzież jeździła nocą ulicami Chełma. Na prostym odcinku ul. Ogrodowej Szymon C. stracił panowanie nad autem, zjechał na chodnik, uderzył w latarnię, a następnie w betonowe ogrodzenie posesji. Samochód dachował, a dwóch 18-latków przewożonych w bagażniku zmarło na miejscu. W aucie było wówczas łącznie dziesięć młodych osób.

W trakcie procesu 20-latek przyznał się częściowo do zarzucanych czynów, z wyłączeniem ucieczki z miejsca zdarzenia i umyślnego spowodowania katastrofy. Podkreślił, że żałuje tego, co się stało i przeprosił rodziny ofiar. Od początku śledztwa przebywa w areszcie. Nie był dotychczas karany.

Wybrane dla Ciebie