100 zł za 45 minut korepetycji. Potem test. Matka ósmoklasisty nie wytrzymała

Początek roku szkolnego oznacza dla wielu rodziców nie tylko zakup podręczników i wyprawki, ale także poszukiwanie korepetytorów. Ceny prywatnych lekcji potrafią mocno uderzyć po kieszeni. Przekonała się o tym matka ósmoklasisty, która usłyszała stawkę 100 zł za 45 minut matematyki. To jednak nie cena najbardziej ją zdenerwowała.

.100 zł za 45 minut korepetycji. Potem test. Matka ósmoklasisty nie wytrzymała
Źródło zdjęć: © Getty Images, Pixabay.com
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Jedna z ofert korepetycji zakładała napisanie testu na pierwszych zajęciach i możliwość zakończenia współpracy przy słabym wyniku.
  • W relacji opisanej przez "Fakt" stawki za matematykę wahały się od 60 zł za 60 minut do 100 zł za 45 minut, a trafiały się też ogłoszenia po 150 zł.
  • Przy cotygodniowych zajęciach do egzaminu ósmoklasisty łączny koszt samych korepetycji z matematyki miał przekroczyć 2 tys. zł.

60 zł, 80 zł, 100 zł, a nawet 150 zł - takie stawki mogą dziś usłyszeć rodzice szukający korepetytora z matematyki – podaje "Fakt". Jedna z matek chciała znaleźć nauczyciela dla syna przygotowującego się do egzaminu ósmoklasisty. Na jedną z ofert odpowiedziała, ale po rozmowie z korepetytorką poczuła ogromne zdziwienie. Nie chodziło wyłącznie o pieniądze.

Jedna z nauczycielek zaproponowała zajęcia za 100 zł. Stawka dotyczyła jednak 45 minut nauki, a nie pełnej godziny. Dla rodziny był to spory wydatek, ale matka była skłonna go zaakceptować, ponieważ bardzo zależy jej na edukacji syna. W trakcie rozmowy pojawiła się jednak kwestia pierwszego spotkania.

Nauczycielka chciała najpierw sprawdzić poziom wiedzy ucznia. Chłopiec miał więc rozwiązać test. Od jego wyniku miało zależeć, czy korepetytorka w ogóle zdecyduje się na dalszą współpracę. To właśnie ten warunek wzbudził największe emocje.


WIDEO
19-latek rzucił Berkeley. W jego spółkę zainwestował Brzoska

Gdyby syn miał słabe wyniki z tego testu, z "korków" nici. Nauczycielka chyba z księżyca spadła, że chce uczyć tylko prymusów. Czy wysyłałabym piątkowego ucznia na korepetycje? Raczej nie. Syn miał na koniec siódmej klasy trójkę z matmy – tłumaczyła dla "Faktu".

Rodzina planowała przeznaczyć na zajęcia pieniądze z 800 plus, bo domowe wsparcie w nauce okazało się trudne do pogodzenia z pracą. Jak przekazała rozmówczyni, prywatne lekcje nie są dziś rzadkością wśród rówieśników jej syna, a w przypadku egzaminu ósmoklasisty liczy się każdy punkt.

Nie chodziło jednak o dostosowanie zajęć do jego poziomu wiedzy – zastrzegała matka. – Gdyby syn miał słabe wyniki z tego testu, z "korków" nici – dodała, wyjaśniając, że chłopiec kończył siódmą klasę z trójką z matematyki.

Rodzice coraz częściej płacą za dodatkową naukę

Historia jednej rodziny pokazuje szerszy problem. Korepetycje są coraz częstszym elementem edukacji dzieci. Rodzice płacą za nie nie tylko wtedy, gdy uczeń ma poważne problemy z nauką. Często chodzi również o przygotowanie do ważnego egzaminu albo poprawienie wyników.

Dane dotyczące rynku pokazują, że zainteresowanie dodatkowymi zajęciami jest duże. Według analizy e-korepetycje.net matematyka pozostaje jednym z najpopularniejszych przedmiotów – w bazie było ponad 35 tys. ogłoszeń. Średnia stawka za 60 minut matematyki wynosiła w 2026 r. 66,59 zł.

Co ciekawe, nie oznacza to, że wszystkie korepetycje drożeją. W przypadku matematyki średnia cena spadła w ciągu roku o 2,99 zł. Jednocześnie sami korepetytorzy zapowiadają kolejne podwyżki – w badaniu serwisu 41,7 proc. deklarowało, że planuje zwiększyć stawki przed sezonem 2026/2027.

Przy jednej godzinie tygodniowo i stawce 60 zł miesięczny koszt wynosi około 240 zł. Przy droższych ofertach rachunek rośnie znacznie szybciej.

Jeśli ktoś wybierze zajęcia za 100 zł, ale trwające 45 minut, cztery spotkania w miesiącu oznaczają już 400 zł. Przy stawce 150 zł za godzinę miesięczny koszt jednej lekcji tygodniowo wyniósłby 600 zł.

Wybrane dla Ciebie