Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
ESO
|

12-latek bawił się w chowanego. Znalazł go 4-metrowy potwór

39
Podziel się:

Horror na rodzinnych wakacjach w Cancun. Charlie Buhl podczas zabawy w chowanego został zaatakowany przez ogromnego krokodyla, który najpierw wbił się zębami w jego nogę, po czym wciągnął go pod wodę. 12-latek doznał bardzo poważnych obrażeń.

12-latek bawił się w chowanego. Znalazł go 4-metrowy potwór
12-letni Charlie Buhl. (Twitter)

Do dramatu doszło podczas rodzinnych wakacji w Cancun w Meksyku w czerwcu br. 12-letni Charlie Buhl został zaatakowany przez potężnego krokodyla o długości niemal 4 metrów.

Chłopiec bawił się w chowanego z kolegami. Charlie ukrywał się przed nimi na schodach prowadzących do laguny, kiedy gigantyczny gad rzucił się na niego i wciągnął go pod wodę. 12-latek próbował wydostać się z wody, łapiąc się za schody, jednak krokodyl miał dużo więcej siły.

Na ratunek nastolatkowi ruszyli mężczyźni, którzy byli w okolicy. Jeden zaczął wyciągać Charliego z paszczy krokodyla, podczas gdy trzech innych uderzyło i kopało gada oraz zakrywało mu oczy poduszką z basenu. Kiedy mama chłopca Jennifer Buhl przybiegła na miejsce, nastolatek wciąż był pod wodą.

Chłopiec czuł się tak, jakby został "pchnięty nożem"

Charlie powiedział, że doskonale pamięta moment ataku. "Czułem się, jakbym został dźgnięty nożem" - wyznał chłopiec. Mama chłopca twierdzi, że ​​schody prowadzące do laguny nie były zabezpieczone, nie było tam również żadnego ostrzeżenia informującego, że w okolicy mogą znajdować się krokodyle.

Po 30 minutach na miejsca przyjechała karetka pogotowia. Medycy poinformowali mamę Charliego, że obrażenia jej syna są "niezwykle poważne" i "prawdopodobnie straci nogę". Rodzina musiała zostać w Meksyku cztery tygodnie dłużej, ponieważ Charlie miał kilka operacji w szpitalu w Cancun.

Na szczęście lekarze uratowali nogę chłopca. Obecnie chłopiec czuje się dobrze. O dramatycznym zdarzeniu informują amerykańskie portale i telewizje. "Chcę tylko, aby ludzie wiedzieli, że mogą tam umrzeć" - ostrzega innych 12-latek.

Hotel, obok którego doszło do dramatu i jednocześnie miejsce, gdzie przebywała rodzina, oświadczył, że jest "głęboko zasmucony incydentem" i "kontynuuje pomoc rodzinie". Ponadto poinformował, że w pobliżu miejsca, gdzie doszło do wypadku, zainstalowano znaki ostrzegawcze i ogrodzenie, by zapobiec kolejnym atakom.

Zobacz także: Żyją na Ziemi od 200 milionów lat. W Australii zaobserwowano je po raz pierwszy od dekad
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(39)
Ada
3 miesiące temu
21 wiek a oni nadal jakieś aligatory tam mają. Już dawno powinny byc z nich torebki zrobione
bun
3 miesiące temu
Zero wdzięczności dla ludzi, którzy uratowali dzieciaka, tylko roszczenia damuli na wakacjach.
Ania
3 miesiące temu
Straszny wypadek chłopca dobrze ze szczęśliwie sie skonczyl ale prawda jest taka ze w Cancun na każdym kroku są tablice z ostrzeżeniami o krokodylach , byłam 5 razy i dobrze wiem co pisze .Gady te równie często można zobaczyć odpoczywające od strony laguny a nie oceanu chociaż tam tez z tego co mówią miejscowi można na nie się natknąć .
idzi
3 miesiące temu
To tylko był TUSK wkurzony i zdenerwowany!!!
Szewc
3 miesiące temu
winien kaczynski.
aaa
3 miesiące temu
Na pewno krokodyl, a nie aligator?
Ozeu
3 miesiące temu
Krokodyl zdaje się był u siebie. A więc czy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności Ci co go zaatakowali. Czy została mu przydzielona pomoc psychologiczna i medyczna? I najważniejsze. Czy dali mu coś do jedzenia. No bo w sumie to co upolował zostało mu odebrane siła...
erew
3 miesiące temu
ciesze sie, ze moge przeczytac o takich rzeczach, bo swiadczy to o tym ze nie ma innych problemow
Plote
3 miesiące temu
30 minut do wykrwawiającego się dzieciaka?! Widać, że covidowa psychoza taka sama jak w Polsce!
Paweł
3 miesiące temu
Ja bym pokonał krokodyla. Uderzyłbym go w oko z całej siły.
sceptyk
3 miesiące temu
Dobra wiadomość, to że chłopak doszedł do siebie. Mam tylko zastrzeżenia do chirurga, który zaopatrywał rany na nogach. Medyk poszedł na skróty, używając staplera. Pewnie nie miał czasu, albo ochoty zszywać chłopca tradycyjnie. Używając nici można było zminimalizować powstawanie nieestetycznych blizn, co w przypadku dzieci jest istotne, żeby nie miały kompleksów. Chłopiec miał wystarczającą traumę, i nie potrzeba mu jeszcze więcej...
Aqua
3 miesiące temu
To ja już sam nie wiem... potwór czy krokodyl ???
Zenek
3 miesiące temu
Przeżył chłopak dramat ! Moje poranki , kiedy się budzę i stopniowo dociera do mojej świadomości , że prawdopodobnie nadal jest u władzy półtorametrowy w kapeluszu potwór z Żoliborza są w porównaniu z jego doznaniami zwykłymi pikusiami .
Baa...
3 miesiące temu
Czy krokodyl był zaszczepiony na covid ? A dziecko ? Jeżeli tak , to nie ma się czym martwić
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić