18-latka nie żyje. Wiemy, co dzieje się z 20-letnim kierowcą

W miejscowości Krężelewice doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła 18-letnia pasażerka. Jak podała policja, autem kierował 20-latek. Chciał uniknąć zderzenia z innym autem. Jego Audi dachowało. - Musimy zbadać, czy manewr, który wykonał, był uzasadniony - mówi o2.pl Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Tragiczny wypadek w KrężelewicachTragiczny wypadek w Krężelewicach
Źródło zdjęć: © Policja | KPP Łęczyca
Rafał Strzelec

Do wypadku doszło w sobotę (31 stycznia) około godz. 9.50 na drodze krajowej nr 91 w miejscowości Krężelewice (pow. łęczycki). Samochód marki Audi jechał prostym odcinkiem drogi. Przed nim jechał inny samochód, który zmniejszył prędkość. Kierujący Audi 20-latek chciał go ominąć. Zjechał na pobocze, co skończyło się dachowaniem na pobliskim polu. W wyniku zderzenia zginęła 18-letnia pasażerka audi. Kierowca oraz drugi pasażer, 22-latek, trafili do szpitala.

Okoliczności wypadku bada Prokuratura Rejonowa w Łęczycy. Jak mówi w rozmowie z o2.pl prok. Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, w tym tygodniu odbędzie się sekcja zwłok 18-letniej ofiary. Wstępne badanie wykazało, że kierujący Audi był trzeźwy.

Mimo tego konieczna będzie opinia toksykologiczna, która wykaże, czy kierowca nie miał w organizmie niedozwolonych substancji - mówi o2.pl prok. Paweł Jasiak. - Oprócz tego prokuratura będzie czekała na opinię biegłego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego. Musimy zbadać, czy manewr, który wykonał młody kierowca, był uzasadniony. Opinia biegłego będzie wydawana na podstawie oględzin wykonanych na miejscu zdarzenia i zeznań świadków, którzy widzieli ten wypadek. Być może uda się zabezpieczyć nagrania z wypadku, pochodzące z monitoringu na miejscu lub z kamer samochodowych - wskazuje prok. Jasiak.

Wedle dotychczasowych ustaleń prokuratury, kiedy 20-latek wykonywał manewr, najechał na oblodzone pobocze. To sprawiło, że samochód wypadł z toru drogi, przekręcił się i dachował. Jak udało nam się dowiedzieć, 20-latek i 22-latek, którzy trafili do szpitala, już opuścili placówkę. Nie odnieśli obrażeń, które zagrażałyby ich życiu.

Kierowca nie usłyszał na razie zarzutów. W dużej mierze to od opinii biegłych zależy, jaki będzie jego dalszy los. Prokuratura podkreśla, że kierowca był młody i nie miał jeszcze zbyt długiego "stażu" na drodze.

Rafał Strzelec, dziennikarz o2

Wybrane dla Ciebie
Urzędnik z Choczewa za kratkami. Aresztowano go w pracy
Urzędnik z Choczewa za kratkami. Aresztowano go w pracy
"Możliwy paraliż". Na mapach Polski kolor czerwony. Co z pogodą?
"Możliwy paraliż". Na mapach Polski kolor czerwony. Co z pogodą?
Odwiedzili 82-latkę. Nie miała w domu jedzenia i opału
Odwiedzili 82-latkę. Nie miała w domu jedzenia i opału
BMW nagrane. Sceny na drodze. Ponad 400 tys. odsłon
BMW nagrane. Sceny na drodze. Ponad 400 tys. odsłon
Emilia mała iść do paczkomatu. Nagły zwrot w sprawie
Emilia mała iść do paczkomatu. Nagły zwrot w sprawie
Niezależni dziennikarze zatrzymani. RSF apeluje o presję na Chiny
Niezależni dziennikarze zatrzymani. RSF apeluje o presję na Chiny
Od 25 lat szukał pracy. Poszedł do urzędu. Szokujący finał
Od 25 lat szukał pracy. Poszedł do urzędu. Szokujący finał
Nie żyje 18-letnia Ula. Ciało znaleźli w rejonie lotniska
Nie żyje 18-letnia Ula. Ciało znaleźli w rejonie lotniska
Po upadku Maduro na Kubie brakuje leków. Opozycja przedstawiła raport
Po upadku Maduro na Kubie brakuje leków. Opozycja przedstawiła raport
Kłamstwo za krótkie nogi. 2000 zł mandatu
Kłamstwo za krótkie nogi. 2000 zł mandatu
Szukał pożywienia w lesie. Nadleśnictwo pokazało zdjęcie
Szukał pożywienia w lesie. Nadleśnictwo pokazało zdjęcie
Rosjanie zatrzymani na morzu. Są poważne zarzuty
Rosjanie zatrzymani na morzu. Są poważne zarzuty