20-letni Oleg V. z Moskwy został zatrzymany na tzw. Kokosowej Wyspie na Phuket po incydencie w hotelu. Według relacji kanału Baza, jego partnerka przestraszyła się nietypowego zachowania mężczyzny i uciekła, a na miejsce wezwano służby.
Na komisariacie sytuacja miała się pogorszyć. Oleg V. nie reagował na swoje imię, nie rozpoznawał ludzi i przestał mówić w sposób zrozumiały. Funkcjonariusze opisują też, że zrywał płytki paznokciami, niszczył przewody, a następnie zaczął jeść beton.
Gdy jego stan stał się na tyle zły, że potrzebował pomocy medycznej, policja wezwała pogotowie. Mężczyznę przewieziono do szpitala Vachira.
WIDEOTak wyglądają wybory w Rosji. Głosowanie w cieniu wojny
Wolontariusze szukają rodziny. W grę wchodzą koszty i wyjazd z Tajlandii
Po zatrzymaniu do sprawy włączyli się wolontariusze, którzy próbują skontaktować się z bliskimi Olega V. Powodem są wydatki związane z incydentem – trzeba pokryć szkody w hotelu i w izolatce, a także opłacić leczenie w szpitalu.
Wolontariusze podkreślają, że bez uregulowania kosztów mężczyzna może nie opuścić Tajlandii i trafić do więzienia. Z przekazanych informacji wynika również, że Oleg V. ma wykupiony bilet powrotny do Rosji na 30 września.