Wizyta policjantki w przedszkolu w Bojmiu miała dotyczyć zasad ruchu drogowego i przybliżyć dzieciom zawód funkcjonariusza. W trakcie spotkania pokazano elementy policyjnego wyposażenia, w tym kajdanki, które założono na ręce dzieci i opiekunek. Część mieszkańców uznała to za nieodpowiednie dla tak małych dzieci.
Policja: dzieci interesuje wyposażenie, w tym kajdanki
Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach Ewelina Radomyska podkreśla, że podczas takich wizyt najmłodsi zwykle chcą zobaczyć, co policjant ma przy sobie.
W trakcie takich spotkań dzieci są bardzo zainteresowane wyposażeniem policjantów, które mają przy sobie, czapka, pałka, radiostacja, ale są to także kajdanki - tłumaczy w TVP3 Warszawa rzeczniczka KMP w Siedlcach Ewelina Radomyska.
Jak zaznacza, na nagraniu nie widać przestraszonych twarzy, a spotkanie odbywało się w obecności pedagoga oraz wychowawczyń.
Oświadczenie szkoły i zapowiedź spotkania z rodzicami
Placówka w oficjalnym komunikacie wskazuje, że zajęcia prowadził funkcjonariusz przy opiekunach. Szkoła informuje też, że nie odnotowała skarg ze strony rodziców.
Zapowiedziano jednocześnie rozmowę z rodzicami. "Zapowiedziano też spotkanie z rodzicami, by zapobiec szerzącej się dezinformacji" - napisano w oświadczeniu szkoły.
Psycholog: większym obciążeniem byłaby realna interwencja
Do sprawy odniósł się także psycholog z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu w Siedlcach Andrzej Sędek. Ocenił, że zajęcia były przygotowane i dopasowane do wieku dzieci. W jego opinii większą krzywdę mogłoby wyrządzić przedszkolakom oglądanie prawdziwej interwencji policyjnej niż sama prezentacja sprzętu.
Mieszkańcy krytykują. Policja zapowiada ostrożność na przyszłość
Część mieszkańców gminy Kotuń pozostaje jednak przy swoim zdaniu. W rozmowach podkreślają, że dzieciom w wieku przedszkolnym nie powinno się pokazywać środków przymusu w sposób, który polega na ich zakładaniu na ręce. Ich zdaniem spotkanie z funkcjonariuszami mogłoby ograniczyć się do rozmowy i prezentacji bez użycia kajdanek.
Sama policja przyznaje, że wyciągnie wnioski i zapowiada większą ostrożność przy doborze prezentowanego wyposażenia podczas spotkań z najmłodszymi.
Najważniejsze elementy sporu, które powtarzają się w relacjach mieszkańców i stanowiskach instytucji, to: czy prezentowanie kajdanek z zakładaniem ich dzieciom jest adekwatne do wieku przedszkolnego, czy taka forma miała charakter edukacyjny, czy mogła zostać odebrana jako straszenie i jak dobierać rekwizyty, by zachować profilaktykę bezpieczeństwa bez wywoływania niepotrzebnych emocji.
Wśród propozycji, które pojawiają się w dyskusji, wskazywano m.in., że kajdanki można było pokazać w inny sposób, np. na rękach drugiego policjanta albo na pluszowej zabawce.