Mirella zaczyna wszystko od nowa. Za nią 27 lat izolacji

Historia Mirelli ze Świętochłowic przed rokiem obiegła i poruszyła cały kraj. Co dzieje się z 43-letnią dziś kobietą? Jak sprawdził "Fakt", po latach izolacji wyprowadziła się od rodziców i mieszka dziś w ośrodku. Uczy się codzienności krok po kroku i planuje własne, małe mieszkanie.

Mirella spędziła 27 lat w izolacjiMirella spędziła 27 lat w izolacji
Źródło zdjęć: © Pomagam.pl
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Przełom w jej sytuacji nastąpił po zmianie asystentki osoby niepełnosprawnej w kwietniu 2026 r.
  • 29 lipca, w rocznicę odnalezienia Mirelli, jej znajome zorganizowały dla niej przyjęcie, które sama nazywała "nowymi urodzinami".
  • Śledczy nadal wyjaśniają, dlaczego przez 27 lat żyła w izolacji w mieszkaniu rodziców.

W miejscu, w którym teraz przebywa, Mirella ma zorganizowane zajęcia i stałe wsparcie. W powrocie do samodzielnego życia pomagają jej także Aleksandra Salbert, Luiza Krusz i Laura Duras, które od początku angażowały się w jej sprawę i pozostają z nią w kontakcie. Jak relacjonują jej znajome, kobieta dostała pierwszy telefon, zaczęła samodzielnie załatwiać sprawy urzędowe i coraz częściej wychodzi na spacery – podaje "Fakt".

O historii 43-latki ze Świętochłowic na Śląsku zrobiło się głośno w 2025 r., gdy ratownicy medyczni wyprowadzili ją z mieszkania rodziców w stanie skrajnego zaniedbania. Mirella przez 27 lat żyła odcięta od świata, zamknięta w pokoju. Prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w tej sprawie.


WIDEO
29-latek wpadł w szał. "Nie było czasu na negocjacje"

Asystentka osoby niepełnosprawnej i wyjście z izolacji

Według Aleksandry Salbert, z którą rozmawiał "Fakt" kluczowy okazał się kwiecień 2026 r., gdy Mirella dostała nową asystentkę osoby niepełnosprawnej. To miało umożliwić regularne spotkania i odbudowanie zaufania, którego wcześniej brakowało. Z czasem Mirella zaczęła częściej wychodzić, a powroty do dawnego mieszkania stawały się dla niej coraz trudniejsze.

Wraz z większą samodzielnością pojawiły się sprawy, które dla wielu osób są rutyną: wizyty u fryzjera, wyjścia na zajęcia i zakupy. Jak podaje "Fakt", Mirella potrafi już sama pójść do sklepu, korzysta też z aplikacji zakupowych. Jej znajome podkreślają, że to dla niej ważny krok i źródło radości.

Mirella jest wreszcie szczęśliwa. Powiedziała mi, że wyprowadzka od rodziców była najlepszą decyzją, jaką podjęła w życiu – powiedziała dziennikowi Luiza Krusz.

Kawalerka i książka "Zamknięta 27 lat"

Przełom przypadł na 29 lipca, gdy koleżanki zorganizowały jej przyjęcie z okazji rocznicy odnalezienia Mirelli. - Sama wcześniej mówiła, że ta data to jej nowe urodziny, bo zaczęło się dla niej nowe życie. Dlatego zorganizowałyśmy przyjęcie. Był tort, balony, prezenty i łzy szczęścia – relacjonowały znajome w rozmowie z "Faktem". Po tym dniu Mirella miała odważniej stawiać granice; Laura Duras mówiła, że po powrocie z balonami podjęła decyzję o wyprowadzce, którą zrealizowała w sierpniu.

Najbliższe plany Mirelli to zakończenie leczenia stomatologicznego, które już trwa, oraz własna kawalerka; na razie mieszka w miejscu tymczasowego pobytu i ma rentę socjalną. Salbert opisała tę historię w książce "Zamknięta 27 lat". – Są rzeczy, które nie mogą przejść bez echa – mówiła, wyjaśniając, że publikacja ma też pokazać bariery w udzieleniu pomocy.

Wybrane dla Ciebie