20-letnie bliźniaczki torturowane w Iranie. Jedna została skazana na śmierć

20-letnie irańskie bliźniaczki Taraneh i Romina Rahimi zostały brutalnie pobite i torturowane po udziale w antyrządowych protestach. Taraneh usłyszała wyrok śmierci przez powieszenie, a Romina została skazana na 25 lat więzienia.

Irańskie bliźniaczki były torturowane. Jedną skazano na śmierć.Irańskie bliźniaczki były torturowane. Jedną skazano na śmierć.
Źródło zdjęć: © screen X | @DeepakRPSing, @IranWireEnglish
Karol Osiński

Taraneh i Romina miały po 19 lat i nadal chodziły do szkoły, gdy w lutym zostały w środku nocy zabrane z domu przez zamaskowanych mężczyzn powiązanych z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Ich matka przez cztery miesiące nie wiedziała, gdzie znajdują się córki. Dopiero w maju otrzymała informację, że kobiety przebywają w więzieniu Dowlatabad w Isfahanie.

Wyrwano im włosy i łamano kości. Rodzina mówi o torturach

Podczas pierwszego spotkania matka miała nie rozpoznać swoich córek. Według relacji rodziny bliźniaczki miały posiniaczone i opuchnięte twarze, a także liczne obrażenia ciała. Ich włosy były częściowo wyrwane. Miały również doznać złamań łokci, dłoni i stóp. Kobiety miały być przetrzymywane w izolacji.

Taraneh miała usłyszeć od strażników, że jej siostra zostanie zgwałcona na jej oczach, jeśli nie podpisze przygotowanego zeznania. Prawnicy przekazali później, że kobieta powiedziała przed sądem, iż przyznanie się do winy zostało wymuszone torturami.

Siostry uczestniczyły w antyrządowych demonstracjach w Isfahanie 8 i 9 stycznia. Według rodziny wcześniej nie brały udziału w protestach. Nie przedstawiono również dowodów wskazujących na ich udział w przemocy.

Matka kobiet nie została dopuszczona do udziału w procesie. Od czasu ogłoszenia wyroków rodzina nie widziała już sióstr.

Kuzyn Taraneh i Rominy, Masoud Nourmohammadi, mieszkający w Stanach Zjednoczonych, uważa, że sprawa ma być sygnałem dla innych Irańczyków. Jego zdaniem władze chcą pokazać, że nawet osoby, które nie brały udziału w przemocy, mogą zostać surowo ukarane za udział w protestach.

Nourmohammadi zdecydował się publicznie mówić o sprawie mimo gróźb śmierci, które otrzymuje za pośrednictwem wiadomości tekstowych i mediów społecznościowych. Jak podkreśla, chce w ten sposób zwrócić uwagę na sytuację swoich kuzynek.

Według organizacji Iran Human Rights w 2026 r. w Iranie wykonano już co najmniej 511 wyroków śmierci. Co najmniej 29 osób stracono w związku ze styczniowymi protestami przeciwko władzom. Wśród nich było co najmniej 16 kobiet.

Organizacje zajmujące się prawami człowieka oskarżają irański reżim o wykorzystywanie kary śmierci do zastraszania społeczeństwa i powstrzymywania kolejnych protestów.

Wybrane dla Ciebie