Do kolizji doszło w sobotę 5 września na osiedlu przy ul. Hołdunowskiej w Lędzinach. Audi wjechało w skrzynkę służącą do dostarczania internetu. "Fakt" informuje, że za kierownicą pojazdu siedział... trzyletni chłopiec. Miał zabrać rodzicom kluczyki i - wykorzystując ich nieuwagę - uruchomić samochód.
Audi zatrzymało się po 20 metrach.
Za kierownicą był trzyletni chłopiec, który w nieznanych okolicznościach wszedł w posiadanie kluczyków do samochodu marki Audi. Rodzice w tym czasie się ubierali, wychodzili z domu, mieli jechać gdzieś z dzieckiem. Trzylatek otworzył samochód, uruchomił go, przejechał 20 metrów i zatrzymał się na skrzynce - przekazała "Faktowi" asp. Katarzyna Szewczyk, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu.
Na miejsce wezwano karetkę. Na szczęście dziecku nic się nie stało. - Nie miało widocznych obrażeń, ale profilaktycznie zostało przetransportowane do szpitala w celu wykonania badań - poinformowała asp. Katarzyna Szewczyk.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny
Funkcjonariusze sprawdzają m.in., jak to możliwe, że trzyletnie dziecko zdołało uruchomić samochód i przejechać 20 metrów.
Policja poinformowała, że rodzice trzylatka byli trzeźwi. Teraz, jak podaje "Fakt", sprawą zajmie się sąd rodzinny.