39-latek zginął po skoku do wody w Antalyi. Kamera hotelowa wszystko nagrała

39-letni Arif Erman, wypoczywający w Antalyi w Turcji, zmarł po skoku do wody o głębokości ok. 50 cm przy hotelowym pomoście - podał turecki portal haberler.com. Mężczyzna miał zignorować ostrzeżenia i zakaz skakania w tym miejscu.

39-letni Turek zginął po skoku do wody39-letni Turek zginął po skoku do wody
Źródło zdjęć: © haberler.com
Maciej Gąsiorowski

Do śmiertelnego wypadku doszło 4 września ok. godz. 15:00 w hotelu w Konaklı, w dzielnicy Alanya. Z relacji haberler.com wynika, że Arif Erman wskoczył do morza w miejscu, w którym skoki były uznawane za niebezpieczne i zabronione.

Ratownik obecny na molo zauważył zdarzenie i natychmiast ruszył na pomoc. Skoczył do wody, wyciągnął rannego mężczyznę i wezwał pomoc medyczną.

Skok przy pomoście i akcja ratunkowa

39-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Portal podaje, że chwilę zdarzenia zarejestrowała hotelowa kamera monitoringu.

Kim był zmarły?

Jak opisuje haberler.com, Arif Erman był mieszkańcem Adapazarı. Miał żonę i troje dzieci. Pogrzeb zaplanowano w Sapancy, w jego rodzinnym mieście.

Nagranie z monitoringu zostało zabezpieczone, a śledztwo w sprawie śmiertelnego incydentu trwa.

Wybrane dla Ciebie