Skandaliczne sceny w Warszawie. Policja wyjaśnia. "Oświadczyli, że są w związku"

W sieci pojawiło się nagranie dokumentujące bulwersujące sceny. Ciemnoskóry mężczyzna kłócił się z Polką. Autor nagrania twierdzi, że doszło także do rękoczynów. - Tak ją liściował, że głowa mała - pada podczas nagrania. W pewnym momencie agresywny mężczyzna chwycił za metalową rurkę. Z informacji przekazanych przez warszawską policję wynika, że interwencja miała niespodziewany finał.

Sytuacja eskalowała. Mężczyzna chwycił za metalowy elementSytuacja eskalowała. Mężczyzna chwycił za metalowy element
Źródło zdjęć: © TikTok, screenshot
Aneta Polak

Nagranie powstało na jednej z warszawskich ulic. Świadek zdarzenia - kierowca auta - zarejestrował kłótnię pomiędzy ciemnoskórym mężczyzną i kobietą - Polką.

Świadek twierdzi, że doszło do rękoczynów. Na nagraniu nie widać jednak momentu, który by to potwierdzał.

Tak ją liściował przed chwilą, że głowa mała - twierdzi świadek zdarzenia.

Możemy natomiast zaobserwować, że wzburzony mężczyzna zorientował się, iż jest nagrywany. W pewnym momencie podbiegł do samochodu, w którym przebywał autor nagrania, a następnie wykrzyczał swoje imię i nazwisko. Posługując się językiem angielskim, stwierdził, że autor nagrania może wszystkim powiedzieć, kim jest.

My name is Samuel... You can tell everybody who I am! - wykrzyczał.

Następnie chwycił za metalowy słupek znajdujący się na parkingu. Przez chwilę trzymał go w dłoni i nie reagował na prośby o odłożenie niebezpiecznego przedmiotu. Bulwersujące sceny rozgrywały się na oczach świadków - w pobliżu znajdował się chłopiec, prawdopodobnie wraz ze swoim ojcem.

Reakcja Polki

Kierowca nie ograniczył się do nagrywania - zadzwonił pod numer alarmowy. Zanim funkcjonariusze zjawili się na miejscu, rozmawiał również z widoczną na nagraniu kobietą. Przebieg tej rozmowy może zaskakiwać.

Polka doceniła jego interwencję, stwierdziła, że autor nagrania "jest kochany", ale następnie poprosiła, by odjechał.

Ja się nim zajmuję z takiej strony psychologicznej - stwierdziła kobieta, mówiąc o agresywnym mężczyźnie. Dodała też, że wszystko jest już pod kontrolą i nic się nie wydarzy. - Może pan spokojnie jechać do domu - zapewniła.

Kierowca zwrócił jednak uwagę, że mężczyzna nadal trzyma w ręku niebezpieczny przedmiot i stwarza realne zagrożenie. Poirytowana kobieta zaczęła więc ponaglać świadka, by jak najszybciej odjechał. Stwierdziła m.in., że przez nagrywającego "jej robota jest trudniejsza".

Komunikat policji. Zaskakujący finał interwencji

Wideo odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych i wywołało lawinę komentarzy. Do sprawy odniosła się warszawska policja, która zapewniła, że mundurowi natychmiast zareagowali na zgłoszenie dotyczące tego zdarzenia.

Patrol bardzo szybko dotarł na miejsce interwencji. Kobieta i mężczyzna (obywatelka Polski i obywatel Francji) oświadczyli, że pozostają w związku, a kłótnia miała charakter osobisty - poinformowano w policyjnym komunikacie.
Kierowca był świadkiem kłótni
Kierowca był świadkiem kłótni © TikTok, screenshot
Mężczyzna chwycił za metalowy element
Mężczyzna chwycił za metalowy element © TikTok

Funkcjonariusze usłyszeli, że żadna z tych osób nie wymaga pomocy ani nie chce składać zawiadomienia. Jak dodano, teraz sprawą zajmie się właściwa jednostka terenowa, która przeprowadzi dalsze postępowanie.

Wybrane dla Ciebie