30 ciał w zgliszczach sklepu. Bilans ofiar pożaru rośnie
Liczba ofiar pożaru w centrum handlowym w pakistańskim Karaczi wzrosła do co najmniej 60 - przekazał a Polska Agencja Prasowa, powołując się na doniesienia gazety "Dawn". Na terenie pogorzeliska znaleziono szczątki 30 osób, które schroniły się w jednym ze sklepów. Akcja poszukiwawcza nadal trwa.
Najważniejsze informacje
- Co najmniej 60 osób zginęło w pożarze kompleksu Gul Plaza w Karaczi.
- Szczątki 30 osób odnaleziono w sklepie "Dubai Crockery".
- Policja: spośród 16 wyjść ewakuacyjnych czynne były tylko trzy.
Tragiczny bilans pożaru w Karaczi wciąż rośnie. Jak podaje PAP, powołując się na lokalną prasę, służby odnalazły kolejne ciała na pogorzelisku wielopoziomowego kompleksu handlowego Gul Plaza. Wstępne szacunki mówiły o blisko 30 ofiarach i ponad 80 zaginionych, teraz potwierdzono co najmniej 60 zabitych. Ostateczne dane mają przynieść analizy DNA prowadzone przez władze.
Do pożaru doszło w sobotę, 17 stycznia, wieczorem, tuż przed zamknięciem obiektu. W tym czasie większość klientów i część pracowników zdążyła opuścić budynek. Ogień trawił centrum przez ponad 24 godziny, zanim strażacy zdołali go opanować. Gul Plaza to duży obiekt w historycznym centrum Karaczi, w którym działało ok. 1,2 tys. sklepów.
40 osób zginęło w płomieniach. Rodziny chcą sprawiedliwości
Zastępca komisarza okręgu Karaczi Południowe Javed Nabi Khoso przekazał, że w sklepie "Dubai Crockery" odnaleziono szczątki 30 osób. Według relacji, ludzie schronili się tam w panice, gdy ogień zaczął się szybko rozprzestrzeniać w centrum handlowym. Władze zaznaczają, że dotąd nie ma dowodów wskazujących na sabotaż.
Lokalne władze zapowiedziały identyfikację ofiar z wykorzystaniem badań DNA. To konieczne, ponieważ wysoka temperatura i długotrwałe działanie ognia poważnie utrudniły rozpoznanie szczątków. Służby nadal przeszukują teren, by ustalić finalny bilans tragedii i potwierdzić los zaginionych.
Utrudniona ewakuacja i gęsty dym
Lokalne media informują, że w obiekcie brakowało odpowiedniej wentylacji. Budynek błyskawicznie wypełnił się gęstym dymem, co utrudniało akcję ratowniczą i dotarcie do uwięzionych osób. Policja przekazała, że z 16 wyjść ewakuacyjnych otwarte były tylko trzy. Te okoliczności mogły istotnie pogorszyć szanse na bezpieczne opuszczenie kompleksu.
Gul Plaza działała w sercu 20‑milionowego Karaczi, oferując szeroką sieć punktów handlowych na kilku poziomach. Pożar wybuchł tuż przed nocnym zamknięciem, co sprawiło, że część personelu wciąż była w środku. Strażacy walczyli z ogniem ponad dobę, a następnie rozpoczęli żmudne przeszukiwanie zgliszczy.
Źródło: PAP