30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Wobec 58-letniego mieszkańca Poddębic został skierowany akt oskarżenia o składowanie na terenie działki w gminie Zadzim 30 ton odpadów przemysłowych i komunalnych — poinformowała Prokuratura Okręgowa w Sieradzu.
Najważniejsze informacje
- 58-latek z Poddębic oskarżony o składowanie 30 ton odpadów w gminie Zadzim.
- Biegły uznał, że odpady stanowiły poważne zagrożenie dla środowiska i zdrowia ludzi.
- Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
W gminie Zadzim, w województwie łódzkim, na jednej z działek przez ponad rok pozostawało ok. 30 ton odpadów przemysłowych i komunalnych. Sprawę prowadziła Prokuratura Rejonowa w Poddębicach pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Sieradzu. Jak wynika z ustaleń śledczych, odpady były przechowywane w nieodpowiednich warunkach, bez zezwoleń i zabezpieczeń, co mogło stanowić poważne zagrożenie dla ludzi i środowiska. Tę informację potwierdzili przedstawiciele Prokuratury, na których powołuje się Polska Agencja Prasowa.
W lipcu 2024 r. wójt gminy Zadzim rozpoczął postępowanie administracyjne, którego celem było nakazanie właścicielowi posesji usunięcia odpadów. Podczas wizji lokalnej potwierdzono, że na terenie znajduje się ok. 30 ton różnego rodzaju śmieci. Odpady nie były ani selekcjonowane, ani przechowywane zgodnie z przepisami. Termin wyznaczony przez wójta – 31 grudnia 2024 r. – nie został dotrzymany.
Toksyczne cmentarzysko na dnie oceanu. Przerażające odkrycie blisko Los Angeles
Śledztwo prokuratury wykazało, że odpady te mogły prowadzić do obniżenia jakości wód gruntowych oraz pogorszenia stanu ziemi. Przypadek ten podkreśla, jak ważne są szybkie reakcje administracyjne i egzekwowanie przepisów o ochronie środowiska.
Poważne zagrożenia według biegłego
Zgodnie z opinią biegłego w zakresie ochrony środowiska, całość zgromadzonych odpadów mimo braku wybitnie toksycznych składników była składowana w sposób niekontrolowany. Specjalista ostrzegał, że takie działanie prowadzi do realnego ryzyka pożaru, a w razie zaprószenia ognia lub wysokich temperatur mogłoby dojść do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia i emisji szkodliwych gazów. Wskazał również na sanitarne zagrożenia, związane z możliwością rozwoju szkodliwych mikroorganizmów oraz namnażaniem się gryzoni i owadów.
Biegły wskazał także, że nieposegregowane odpady mogą sprzyjać rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych i zanieczyszczeniu wód gruntowych - czytamy w komunikacie prokuratury, przytoczonym przez PAP.
Reakcja oskarżonego i możliwe konsekwencje
58-letni mieszkaniec Poddębic usłyszał zarzut składowania odpadów wbrew przepisom, narażając ludzi i środowisko na niebezpieczeństwo. Za to przestępstwo grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności. Podejrzany nie przyznał się do winy i nie złożył żadnych wyjaśnień podczas przesłuchania. Ostateczny wyrok będzie zależał od oceny sądu i dalszych ustaleń procesowych.
Źródło: PAP.