Najważniejsze informacje
- Pożar wybuchł w środę rano na oddziale ginekologicznym szpitala PIMS w Islamabadzie.
- W chwili zdarzenia na oddziale było 16 noworodków, a służby uratowały jedno dziecko.
- Wstępnie jako przyczynę pożaru wskazano awarię systemu klimatyzacji, a premier Pakistanu zlecił śledztwo.
Do pożaru doszło w środę rano na oddziale ginekologicznym szpitala Pakistańskiego Instytutu Nauk Medycznych, znanego jako PIMS. Jak podaje PAP za Reutersem i lokalną stacją Geo TV, w chwili wybuchu ognia przebywało tam 16 noworodków. Bilans okazał się dramatyczny, bo przeżyć miało tylko jedno dziecko.
Komisarz policji Sohail Ashraf, cytowany przez CNN, poinformował, że zgłoszenie o pożarze wpłynęło tuż przed godz. 7 czasu lokalnego. To oznacza, że służby dostały informację przed godz. 4 w Polsce. Według wstępnych ustaleń źródłem pożaru mogła być awaria systemu klimatyzacji, ale przyczyny zdarzenia mają zostać jeszcze sprawdzone.
WIDEOPoranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 24.08
Śledztwo po pożarze w szpitalu PIMS
Na tragedię zareagowały już władze Pakistanu. Biuro premiera Shehbaza Sharifa przekazało, że szef rządu polecił służbom niezwłoczne przeprowadzenie śledztwa. Decyzja zapadła krótko po zdarzeniu, które rozegrało się w stolicy kraju i objęło oddział z najmłodszymi pacjentami.
"Należy zidentyfikować osoby odpowiedzialne i podjąć wobec nich surowe kroki" - przekazano w oświadczeniu biura premiera. Komunikat nie zawiera dodatkowych szczegółów o ewentualnych zaniedbaniach. Wynika z niego jednak, że rząd oczekuje szybkiego ustalenia odpowiedzialności za pożar w szpitalu.
Szpital PIMS w stolicy Pakistanu
Jak przypomniał Reuters, szpital PIMS jest jedną z głównych placówek medycznych w Islamabadzie. Z tego powodu sprawa ma duże znaczenie nie tylko dla lokalnych służb, ale też dla władz centralnych. Pożar w tak ważnym szpitalu i śmierć noworodków stawiają pod presją zarówno kierownictwo placówki, jak i instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo.