6-letni Krzyś zginął w Zakopanem. Wymowny obrazek na grobie
10 maja w Zakopanem zginął 6-letni Krzyś potrącony przez samochód prowadzony przez 53-letniego znajomego rodziny. Jak czytamy w "Super Expressie" Wiadomości, chłopiec został pochowany na cmentarzu parafialnym w Gorzkowie koło Wieliczki. Na jednym ze zniczy dziennikarze dostrzegli wymowny napis.
Najważniejsze informacje
- Do wypadku doszło 10 maja na prywatnym parkingu na Cyrhli w Zakopanem.
- 6-letni chłopiec siedział przed maską auta rodziców, gdy znajomy rodziny zawracał swoim samochodem.
- Policja ustaliła, że 53-letni kierowca w chwili potrącenia był trzeźwy.
6-letni Krzyś został pochowany na cmentarzu parafialnym w Gorzkowie koło Wieliczki (woj. małopolskie). Jak czytamy w "Super Expressie", na grobie pojawiły się białe kwiaty i pluszowe misie, a na jednym ze zniczy umieszczono wzruszające słowa.
Jest taki ból, o którym się nie mówi albowiem najlepiej wyraża go milczenie - napisano na zniczu.
Do tragicznego zdarzenia doszło 10 maja około godziny 18 w Zakopanem na osiedlu Cyrhla. Rodzice przyjechali na wycieczkę z synem, a towarzyszył im 53-letni znajomy, określany jako przyjaciel rodziny. Krzyś usiadł przed maską auta rodziców, aby przebrać buty.
Z podwodnej groty wydobyto ciała dwóch włoskich nurków
6-letni Krzyś zginął w Zakopanem. 53-latek nie zauważył dziecka
53-letni mężczyzna zasiadł za kierownicą samochodu i rozpoczął manewr zawracania. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca nie zauważył 6-letniego dziecka. Obecni na miejscu świadkowie niezwłocznie udzielili pierwszej pomocy poszkodowanemu dziecku i wezwali pomoc.
Chłopiec trafił do lokalnego szpitala, jednak lekarzom nie udało się uratować jego życia. Policjanci przebadali kierującego na trzeźwość i ustalili, że w momencie potrącenia był trzeźwy.
Informacja o śmierci 6-letniego Krzysia wywołała duże poruszenie w sieci. Chłopiec jeszcze pod koniec kwietnia uczestniczył w zawodach Mini Podhale Tour.
Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci 6-letniego Krzysia, członka naszej rowerowej społeczności Podhale Tour. Dwa tygodnie temu pełen radości, energii i sportowej pasji rywalizował podczas inauguracji tegorocznego cyklu w Łętowni. Trudno znaleźć słowa, które oddałyby ból i żal, jakie nam towarzyszą. Ta tragedia porusza nas wszystkich - podkreślono na profilu Podhale Tour na Facebooku.