AfD wygrała. Polacy w Niemczech podzieleni jak nigdy. "Cenzura"

Niemcy wykonali polityczny zwrot, który odbił się szerokim echem w całej Europie. AfD zdobyła 43,8 proc. głosów w wyborach w Saksonii-Anhalt i znalazła się o krok od samodzielnego przejęcia władzy w landzie. Co ten wynik oznacza dla mieszkających tam Polaków? Jak podaje "Fakt", ich opinie są skrajnie różne

.AfD wygrała. Polacy w Niemczech podzieleni jak nigdy. "Cenzura"
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • AfD zanotowała sukces wyborczy w Saksonii-Anhalt, co wywołało dyskusję wśród mieszkańców.
  • Część Polaków obawia się wzrostu wrogości i możliwych cięć finansowania w różnych sektorach.
  • Inni liczą, że przejęcie władzy przez populistów przełoży się na poprawę sytuacji w kraju.

Wynik wyborów w Saksonii-Anhalt jest politycznym trzęsieniem ziemi. AfD zdobyła 43,8 proc. głosów, zdecydowanie wyprzedzając CDU, która uzyskała 17,2 proc. Partia Ulricha Siegmunda zdobyła 39 z 83 mandatów i zabrakło jej zaledwie trzech miejsc do samodzielnej większości. To pierwszy tak mocny sukces AfD w niemieckim landzie i wydarzenie, które może mieć znaczenie wykraczające daleko poza granice Saksonii-Anhalt.

W landzie mieszka blisko 12,5 tys. Polaków. Wynik AfD nie jest dla nich jednak powodem do jednomyślnego niepokoju. Część uważa, że zwycięstwo partii nie musi oznaczać pogorszenia sytuacji osób pochodzących z Polski.

Paulina Lietzmann, mieszkająca w Saksonii-Anhalt, zwraca uwagę, że Polacy są częścią niemieckiego społeczeństwa i gospodarki. Jej zdaniem większość osób przyjeżdżających z Polski pracuje, płaci podatki i składki, dlatego nie należy automatycznie utożsamiać ich z problemem nielegalnej migracji.


WIDEO
Rutynowa kontrola i szok. Złamała 9 zakazów prowadzenia aut


Co więcej, sama pozytywnie ocenia wynik wyborów. Jej zdaniem niemieckich wyborców przekonują nie tylko kwestie migracyjne. Ważne są także bezpieczeństwo, sytuacja gospodarcza, przemysł oraz rosnące koszty życia.

Mam nadzieję, że w końcu Niemcy obudzą się i zaczną walczyć o swój kraj – mówiła w rozmowie z "Faktem".

Wśród mieszkających w landzie Polaków pojawia się również przekonanie, że zwycięstwo AfD nie powinno być interpretowane jako natychmiastowe zagrożenie dla wszystkich cudzoziemców.

Jedna z rozmówczyń podkreśla, że partia może wykorzystać wynik przede wszystkim jako sygnał niezadowolenia części niemieckiego społeczeństwa. Chodzi przede wszystkim o migrację, bezpieczeństwo oraz kierunek, w którym zmierza państwo.

Ta panika jest niepotrzebna. Zwycięstwo w jednym landzie nie oznacza, że ta partia przejęła władzę w całych Niemczech – oceniła.

Nie wszyscy jednak patrzą na wynik wyborów z takim spokojem. Dla części Polaków mieszkających w Saksonii-Anhalt zwycięstwo AfD jest powodem do poważnych obaw.

Szczególnie niepokojące mają być zapowiedzi dotyczące polityki społecznej i edukacji. Wątpliwości dotyczą również tego, jak potencjalne rządy AfD mogłyby wpłynąć na funkcjonowanie instytucji publicznych i życie mniejszości narodowych.

Obawy pojawiają się także w środowisku kulturalnym. W Magdeburgu pracujący polscy artyści zastanawiają się, co stanie się z instytucjami finansowanymi przez land, jeśli AfD rzeczywiście będzie miała wpływ na ich funkcjonowanie.

Jesteśmy w dużej mierze sponsorowani przez land, więc bez tego teatr nie mógłby istnieć. Nasz dyrektor mówił też, że nawet jeżeli bezpośrednio nie obetną funduszy, to będą tworzyć nacisk, próbując przeforsować swoją patriotyczną politykę kulturalną, czyli można powiedzieć właściwie – cenzura – mówiła Polka.

Polacy patrzą też na Rosję

Wątpliwości dotyczą również polityki zagranicznej AfD. Ugrupowanie opowiada się za zmianą kursu Niemiec wobec Rosji i krytykuje część obecnej polityki wobec wojny w Ukrainie. To szczególnie drażliwa kwestia dla Polaków mieszkających za Odrą.

Część rozmówców zwraca uwagę, że nie można patrzeć na AfD wyłącznie przez pryzmat migracji. Istotne są także jej postulaty dotyczące relacji z Rosją, Unii Europejskiej oraz niemieckiej polityki gospodarczej.

Wybrane dla Ciebie