Akcja dotyczy zwierząt wyhodowanych wcześniej pod okiem specjalistów. "Na naszych terenach kuropatwy znów ruszają w świat" – informują przedstawiciele nadleśnictwa. Jak szczegółowo wyjaśniają we wpisie, podjęte kroki są niezbędne, ponieważ "Wypuszczanie ptaków wyhodowanych w specjalnych warunkach to jeden ze sposobów wspierania ich populacji, która od lat zmaga się z trudnościami".
Sytuacja tego gatunku w Polsce nie należy obecnie do najłatwiejszych. Leśnicy z Włoszakowic precyzyjnie diagnozują przyczyny spadku liczebności tych ptaków, zaznaczając na Facebooku: "Intensywne rolnictwo, zanik miedz i zarośli oraz presja drapieżników sprawiły, że kuropatw w polskim krajobrazie jest znacznie mniej niż kiedyś".
W opublikowanym poście Nadleśnictwo Włoszakowice odpowiada bezpośrednio na ewentualne pytania o sens i cel prowadzonych przez siebie działań. "Dlaczego to robimy? Bo każda wypuszczona kuropatwa to szansa na wzmocnienie lokalnej populacji i przywrócenie równowagi w przyrodzie" – czytamy we wpisie. Zwrócono w nim także uwagę na znacznie szerszy kontekst ekologiczny całej akcji: "To również ważny element ochrony bioróżnorodności – tam, gdzie dobrze żyje kuropatwa, korzysta z tego wiele innych gatunków związanych z polami i łąkami".
Do komunikatu dołączono materiał wideo, zachęcając internautów słowami: "A teraz najważniejsze... czas rozprostować skrzydła!" oraz "Zobaczcie moment ich wypuszczenia na wolność!".
Na koniec pracownicy nadleśnictwa podzielili się optymizmem, pisząc: "Życzymy naszym skrzydlatym podopiecznym, aby szybko odnalazły się w swoim nowym domu i już wkrótce same powiększyły swoją rodzinę". Konsekwentnie prowadzone działania nadleśnictwa dają realną szansę na odbudowę dzikiej populacji kuropatwy i poprawę ogólnej kondycji rodzimej przyrody w regionie.