Andrzej miał 47 lat. W Wigilię wyszedł na pasterkę i nie wrócił. "Morderco"
W wigilijną noc 2024 r. Andrzej wyszedł z domu, by pójść na pasterkę. Nie dotarł do kościoła. Został brutalnie pobity, a następnie utopiony w zbiorniku retencyjnym. W Sądzie Okręgowym w Olsztynie właśnie zakończył się proces 20-letniego Gabriela A. Jak podaje "Fakt", matka zamordowanego mężczyzny nie kryła emocji. Prokurator zażądał dla oskarżonego dożywocia.
Źródło zdjęć: © Policja