16-letnia Maja Kowalska z Mławy (ojciec dziewczyny wyraził zgodę na publikację wizerunku ofiary - przyp. red.) zaginęła 23 kwietnia 2025 roku. 1 maja znaleziono jej zmasakrowane ciało. Śledczy ustalili, że sprawcą zbrodni jest Bartosz G. 17-latek miał wielokrotnie uderzyć w głowę swoją ofiarę. Z nagrań, na którym widać zbrodnię wynika, że użył do tego pałki i łopaty.
Nastolatek został zatrzymany w Grecji (przebywał tam na wycieczce szkolnej), a po długiej procedurze ekstradycyjnej trafił do Polski. Przebywa w areszcie. Prokuratura przedstawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu maksymalnie 30 lat więzienia. Maksymalny wymiar kary jest obniżony, bo Bartosz G. w momencie popełniania zbrodni był nieletni.
Wiadomo już, kiedy Bartosz G. stanie przed sądem. Sąd Okręgowy w Płocku zdecydował, że pierwsza rozprawa odbędzie się 7 października 2026 roku. Informację o rozpoczęciu procesu przekazał mec. Marek Kasprzyk, pełnomocnik rodziny zamordowanej nastolatki.
Rozpoczynamy proces oskarżonego Bartosza G. o zabójstwo Mai z Mławy - napisał prawnik w mediach społecznościowych.
Ojciec zamordowanej Mai w rozmowie z o2.pl podkreślał, że z niecierpliwością oczekuje na proces Bartosza G., który ma być dla niego "momentem kulminacyjnym".
Czekam na ten proces. To będzie dla mnie taki moment kulminacyjny. Walczę o jego rozpoczęcie od pierwszego dnia. Od początku procedury ekstradycyjnej. To już ponad rok ciężkiej bitwy. Teraz czuję coś w rodzaju ulgi - tłumaczył Jarosław Kowalski w rozmowie z o2.pl.