Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Brodnicy zatrzymali Michała B. i przedstawili mu zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. Z ustaleń śledczych wynika, że po zdarzeniu zwierzę zostało zakopane.
O sprawie policję powiadomiła matka podejrzanego. Według przekazanych informacji kobieta nie zaakceptowała tego, co stało się ze zwierzęciem.
Co ustaliła prokuratura w sprawie Michała B.?
Prokuratura wskazuje, że pies był uwiązany przy budzie, gdy doszło do ataku. "Podszedł do uwiązanego za pomocą łańcucha do budy psa, a następnie zadał mu kilka ciosów siekierą w okolice głowy, w wyniku czego pies doznał obrażeń czaszki skutkujących śmiercią" - przekazała prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
WIDEOSprzątają po lawinie w Tybecie. Tak wygląda miejsce katastrofy
Przyznał się i wskazał miejsce, gdzie zakopał psa
Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego Michał B. przyznał się do zarzucanego mu czynu i pokazał policjantom miejsce zakopania zwierzęcia. Rzeczniczka prokuratury przekazała, że mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie agresją psa i obawą, że zwierzę mogłoby wyrządzić komuś krzywdę.
Prokurator złożył do Sądu Rejonowego w Brodnicy wniosek o tymczasowe aresztowanie. Uzasadnił go m.in. potrzebą zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, obawą matactwa oraz ryzykiem popełnienia przez podejrzanego kolejnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu.
2 września sąd uwzględnił ten wniosek i zdecydował o areszcie na okres trzech miesięcy. Za zarzucany czyn Michałowi B. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.