Apel po śmierci Łukasza Litewki. DIOZ naciska
Aktywiści z DIOZ chcą, by po śmierci posła Łukasza Litewki Sejm szybko zajął się ustawą nazywaną "lex Litewka". Według nich nowe przepisy powinny uderzyć w znęcanie się nad zwierzętami, łańcuchy i brak powszechnej kastracji.
Najważniejsze informacje
- DIOZ apeluje, by wszystkie kluby parlamentarne złożyły projekt ustawy określanej jako "lex Litewka".
- Aktywiści wskazują trzy priorytety: zaostrzenie kar, zakaz trzymania psów na łańcuchach oraz darmowa kastracja.
- Dzień przed pogrzebem posła Parlament Europejski przyjął uchwałę m.in. o zakazie uwięzi dla psów i obowiązku czipowania oraz rejestracji zwierząt.
Po śmierci posła Łukasza Litewki aktywiści prozwierzęcy wracają do tematów, które przez lata pilotował w polskim parlamencie. Jak podaje "Fakt", w Sejmie działał m.in. w komisji nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt i promował rozwiązania, które miały wzmocnić realną ochronę zwierząt.
Konrad Kuźmiński z DIOZ wskazuje, że potrzebny jest wspólny projekt wszystkich klubów parlamentarnych, który przełoży deklaracje na konkretne przepisy.
Śmierć posła Łukasza Litewki powinna stać się impulsem do zmian. Dlatego wszystkie kluby parlamentarne powinny złożyć projekt tzw. lex Litewka, ustawy, która ma rozwiązać problemy, z jakimi walczył poseł - mówił w rozmowie z "Faktem".
Taki był Lukasz Litewka. Ostatnie przemówienie posła Lewicy
Litewka opowiadał się za zaostrzeniem kar za znęcanie się nad zwierzętami, wspierał zakaz trzymania psów na łańcuchach i zabiegał o wprowadzenie darmowej kastracji. Według Kuźmińskiego problemem pozostaje też samo podejście państwa do ochrony zwierząt.
Prawo wciąż traktuje je jak rzeczy, nad którymi właściciel ma pełną władzę - dodał Konrad Kuźmiński z DIOZ.
Dzień przed pogrzebem posła Parlament Europejski przyjął uchwałę, która obejmuje m.in. zakaz trzymania psów na uwięzi oraz zakaz używania kolczatek i obroży zaciskowych. Zgodnie z opisem w materiale, przepisy mają też wprowadzać obowiązek czipowania i rejestracji zwierząt, regulować warunki rozmnażania w hodowli (w tym zakaz prokreacji między rodzicami a potomstwem) oraz zakazać okaleczania psów i kotów na potrzeby wystaw, np. obcinania uszu i ogonów.
Za przyjęciem uchwały głosowało 588 posłów, przeciw było 35 europosłów, w tym 24 z Polski. W tej grupie znaleźli się m.in. Adam Bielan, Tobiasz Bocheński, Grzegorz Braun, Joachim Brudziński, Daniel Obajtek, Beata Szydło, Stanisław Tyszka, Maciej Wąsik i Anna Zalewska.
Litewka angażował się także w temat przewozów na trasie do Morskiego Oka. Według "Faktu" wspierał propozycję, by na tej trasie pojawiły się elektryczne busy, a na Podhale przyjechał rozmawiać z fiakrami. Z relacji wynika, że udało mu się ich częściowo przekonać: fiakrzy zgodzili się, by turyści byli przewożeni nowymi busami, ale apelowali do władz o możliwość korzystania z tradycyjnych fasiągów w okresie przejściowym.
Śledztwo po wypadku. Prokuratura bada sprawę
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia po południu w wypadku, gdy kierowca Mitsubishi Colt - 57-letni mieszkaniec Sosnowca - zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z posłem jadącym na rowerze.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu; dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Zatrzymany kierowca wyszedł z aresztu po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego i został objęty dozorem policji oraz zakazem opuszczania kraju.
Bliscy zmarłego posła Łukasza Litewki spotykają się 5 maja z przedstawicielami Fundacji #TeamLitewka, by zdecydować o jej przyszłości. W grę wchodzą m.in. wybór osoby, która poprowadzi organizację, i kontynuacja rozpoczętych akcji.