Atak dronów w Rosji. Jest ofiara śmiertelna
W obwodzie twerskim w Rosji doszło do ataku dronów. Zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Zdarzenie wywołało pożar w budynku mieszkalnym.
Najważniejsze informacje
- Drony zaatakowały obwód twerski w Rosji.
- Zginęła jedna osoba, dwie są ranne.
- Atak wywołał również pożar w zakładzie przemysłowym w obwodzie lipieckim.
Drony przypuszczalnie pochodzące z Ukrainy zaatakowały obwód twerski na zachodzie Rosji. Biuro gubernatora Witalija Koroliowa poinformowało, że w incydencie zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Atak miał miejsce we wtorek i wzbudził wiele analiz politycznych i wojskowych.
Jak informuje PAP, odłamki bezzałogowca trafiły w dziewiąte piętro budynku mieszkalnego, co spowodowało poważny pożar.
Lokalna ludność była zaskoczona zarówno skalą zniszczeń, jak i bezpośrednim zagrożeniem dla swoich domów. Służby ratunkowe natychmiast przystąpiły do działań mających na celu opanowanie sytuacji i zabezpieczenie mieszkańców.
Mocny głos Polski w PE. "Gracie w orkiestrze Putina"
Pożar w obwodzie lipieckim
Nie były to jednak jedyne skutki działania ukraińskich dronów. Atak wywołał również pożar w zakładzie przemysłowym w obwodzie lipieckim.
Gubernator Igor Artamonow poinformował, że mimo intensywnej pracy służb ratunkowych sytuacja była niebezpieczna. Choć nie podano szczegółów dotyczących działalności zakładu, w regionie działają przedsiębiorstwa elektromaszynowe i chemiczne.
Wojna w Ukrainie stała się pierwszym na taką skalę konfliktem, w którym drony odgrywają rolę równie ważną jak tradycyjne środki walki. Ich znaczenie wynika przede wszystkim z połączenia dostępności, elastyczności oraz zdolności do działania w warunkach, w których klasyczne systemy bywają zbyt kosztowne lub zbyt powolne.
Tradycyjne lotnictwo nie jest w stanie przez cały czas utrzymywać stałego nadzoru nad linią frontu, natomiast drony mogą to robić tanio i nieprzerwanie, dostarczając obraz pola walki dowódcom na każdym poziomie.