Wystrzał z broni myśliwskiej w komendzie w Radomiu. Jest decyzja ws. byłego policjanta

O tej sprawie głośno było w styczniu 2024 r. Emerytowany policjant z Radomia (wówczas czynny) wniósł do komendy prywatną broń myśliwską bez zgłoszenia tego faktu przełożonym. Doszło do niekontrolowanego wystrzału, który przebił ścianę. Sąd w Radomiu warunkowo umorzył postępowanie wobec byłego policjanta.

Wystrzał z broni myśliwskiej w komendzieWystrzał z broni myśliwskiej w komendzie
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak

We wtorek Sąd Rejonowy w Radomiu wydał wyrok dotyczący Adama R., byłego policjanta z Radomia. Mężczyzna został uznany za winnego niedopełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego. Sąd podkreślił, że wnosząc broń bez zezwolenia, złamał wewnętrzne przepisy jednostki, o których był wcześniej poinformowany.

W ocenie sądu działanie oskarżonego godziło w autorytet instytucji państwowej i stwarzało zagrożenie, co wypełnia znamiona przestępstwa.

Funkcjonariusz publiczny, który nie respektuje ciążących na nim obowiązków i doprowadza do takiej sytuacji (…) niewątpliwie działa na szkodę interesu publicznego, ponieważ jest to rzecz podważająca autorytet tejże jednostki – podkreśliła sędzia Wioletta Łepecka, uzasadniając wyrok.

Decyzja sądu

Sąd uznał jednak, że wina i społeczna szkodliwość czynu są niewielkie (nikt nie ucierpiał), a sam Adam R. w przyszłości będzie przestrzegał porządku prawnego.

Na tej podstawie sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby wynoszący jeden rok. Jak wskazuje PAP, decyzję tę uzasadniono dotychczasową nienaganną postawą oskarżonego, jego wieloletnimi sukcesami w służbie (m.in. udziałem w misjach zagranicznych i licznymi wyróżnieniami) oraz faktem, że oskarżony po zdarzeniu odszedł ze służby na emeryturę.

Były funkcjonariusz zobowiązał się również do wpłacenia 7 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i została na niego nałożona opłata za koszty postępowania wynosząca niemal 5,7 tys. zł.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Zarówno prokuratura, jak i Adam R. mają możliwość odwołania się do Sądu Okręgowego w Radomiu.

Wystrzał w komendzie

Do zdarzenia doszło 4 stycznia 2024 r., gdy Adam R. wniósł prywatny sztucer na teren komendy (bez pisemnego zezwolenia przełożonego). Mężczyzna tłumaczył, że chciał uniknąć pozostawienia broni w samochodzie na parkingu przed wyjazdem na polowanie po pracy.

W pewnym momencie sztucer przewrócił się, a Adam R. chciał sprawdzić, czy broń nie uległa uszkodzeniu. Wówczas miało dojść do wystrzału, a pocisk przebił ścianę. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie